Do eksplozji doszło w poniedziałek po godzinie 16.40 czasu lokalnego (10.40 w Polsce) na terenie zakładów Huasheng. Skala zdarzenia była na tyle poważna, że służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję.
An explosion occurred today at Huasheng Fireworks in Liuyang, Hunan, China.
— Weather Monitor (@WeatherMonitors) May 4, 2026
3 fatalities and 25 injuries, with 2 people in serious condition. Emergency teams remain on-site as rescue operations continue. pic.twitter.com/wFbO1yp1At
Jak poinformowała Xinhua, na miejsce skierowano około 500 ratowników. Ze względu na zagrożenie kolejnymi wybuchami w działaniach wykorzystano również zdalnie sterowane roboty. Władze wyznaczyły strefę bezpieczeństwa o promieniu trzech kilometrów i przeprowadziły ewakuację okolicznych mieszkańców.
Świadkowie, cytowani przez pekiński dziennik Xinjing Bao, podkreślali ogromną siłę detonacji. W wielu domach doszło do wybicia szyb i uszkodzenia ram okiennych, a fala uderzeniowa była na tyle silna, że – jak relacjonował jeden z mieszkańców – poderwała w powietrze nawet duże kamienie.
Co było powodem wybuchu?
Reakcja władz była natychmiastowa. Przywódca Chin Xi Jinping nakazał intensyfikację działań ratunkowych oraz szybkie wyjaśnienie przyczyn tragedii, a także rozliczenie osób odpowiedzialnych. Premier Li Qiang zwrócił uwagę na konieczność zapobiegania kolejnym zagrożeniom i wtórnym katastrofom.
Wypadki związane z produkcją i sprzedażą fajerwerków w Chinach zdarzają się stosunkowo często. W czerwcu ubiegłego roku w rejonie Changde w wyniku eksplozji w fabryce zginęło dziewięć osób, a 26 zostało rannych. Z kolei w lutym tego roku w prowincji Jiangsu eksplozja i pożar w sklepie z fajerwerkami pochłonęły co najmniej osiem ofiar.
Prowincja Hunan uchodzi za główne centrum produkcji fajerwerków w Chinach, a lokalne zakłady dostarczają swoje wyroby na rynki zagraniczne, w tym do Stanów Zjednoczonych.