Wraz z masowymi zwolnieniami dokonywanymi po przejęciu Twittera przez Elona Muska, wielu ekspertów wskazywało, że odbije się to niekorzystnie m.in. na moderacji i kontroli treści zamieszczanych w serwisie. Do pracy przy publikowanym contencie po prostu zabraknie ludzi.
Jedną z pierwszych decyzji po przejęciu serwisu, było zwolnienie przez Muska ponad połowy pracowników (ok. 4000 osób). Gdy okazało się, że tak duża redukcja etatów może negatywnie wpłynąć na wdrożenie planowanych nowych funkcjonalności, rozpoczęto próby zachęcenia zwolnionych do powrotu. Twitter jednak, także ze wspomnianych powodów możliwych problemów z moderacją oraz ochroną prywatności, zaczął szybko tracić głównych reklamodawców, co wyraźnie odbiło się na finansach firmy.
Stąd także ultimatum Muska skierowane do pracowników - praca na 200 proc. albo rezygnacja. Spora część wybrała opcję numer 2. Biura firmy zostały tymczasowo zamknięte, a wśród osób z byłego kierownictwa Twittera pojawiły się głosy, że serwis nie dotrwa do nadchodzącego tygodnia.
Zgodnie z przewidywaniami, zaczęły się piętrzyć problemy związane z korzystaniem z serwisu. Westobserver.com odnotowuje, że użytkownicy mają problem z logowaniem przy weryfikacji dwuetapowej, zwiększa się ilość spamu w wiadomościach prywatnych i na osi czasu, a także pojawiają się problemy z wygaszaniem starych wpisów i znikaniem zapisanych wersji roboczych.
Irlandzka komisarz ochrony danych, Helen Dixon, która nadzoruje działanie Twittera w Europie, jest zaniepokojona niekorzystnymi zmianami w serwisie - szczególnie w kontekście polityki prywatności i bezpieczeństwa przechowywania danych. W sprawie bezpieczeństwa funkcjonowania serwisu powstaje także specjalny raport przygotowany przez irlandzki urząd. Jeśli śledztwo wykaże, że Twitter narusza przepisy ochrony danych osobowych, firmie może grozić kara w wysokości do 4 proc. rocznego obrotu.
Polski serwis niebezpiecznik.pl zwrócił uwagę także na inny problem - brak kontroli nad ochroną praw autorskich.
Ponieważ na Twitrerze nie działa już system ochrony praw autorskich (zwolnili pracowników?) ludzie twitują całe filmy... https://t.co/rtnHFBJVab
— Niebezpiecznik (@niebezpiecznik) November 20, 2022