Według Japońskiej Agencji Meteorologicznej epicentrum znajdowało się w prefekturze Ibaraki na głębokości około 70 km, na obszarze podatnym na częste zjawiska sejsmiczne. Silne wstrząsy odczuwalne były w Tokio przez około 20 sekund.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Agencja ds. Pożarnictwa i Zarządzania Kryzysowego (FDMA) poinformowała, że według potwierdzonych danych w prefekturach Ibaraki, Chiba i Saitama położonych na północny wschód od Tokio co najmniej 5 osób zostało lekko rannych. Agencja nie wyklucza, że w wyniku kataklizmu ucierpiało więcej osób.
🚨Alert: Massive 6.0 earthquake strikes Japan as sirens blaring warnings start! The ring of fire around the Pacific Ocean is now fully active with earthquakes expected in California and Mexico!! pic.twitter.com/lTTkSoJPoP
— US Homeland Security News (@defense_civil25) August 22, 2026
Wstrząsy skorupy ziemskiej spowodowały opóźnienia w kursowaniu pociągów ekspresowych obsługujących lotniska Tokio i Narita oraz lokalne połączenia w północno-wschodniej części kraju. Superszybkie pociągi Shinkansen kursowały jednak zgodnie z rozkładem jazdy - poinformował ich operator East Japan Raiway Co.
Nie odnotowano zakłóceń w pracy kilkunastu japońskich elektrowni atomowych oraz innych zakładów korzystających z technologii jądrowych. Trzęsienie ziemi spowodowało jednak przerwę w dostawie energii elektrycznej do ponad 400 domów w Tokio. Według informacji przekazanej przez firmę TEPCO Power Grid awaria została usunięta w niedzielę rano.
Premier Japonii, Sanae Takaichi, we wpisie na portalu X przekazała, że rząd powołał grupę zadaniową do pełnej oceny szkód.
Pod koniec lipca trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 odnotowano w prefekturze Kumamoto na najbardziej wysuniętej na południe japońskiej wyspie Kiusiu. Zginęło wówczas 8 osób, zaś rannych zostało 364. Zniszczeniu uległo ponad 1,5 tys. budynków i uszkodzonych zostało prawie 20 tys. innych.