"Teraz pracujemy nad sprowadzeniem pracowników zatrudnionych lokalnie w ambasadzie, ich rodzin oraz byłego personelu wspierającego szwedzkie siły zbrojne"
- oznajmiła szefowa MSZ Szwecji.
W tej operacji ma pomóc wojskowy samolot, który zostanie wysłany do Afganistanu. Wcześniej, jak tłumaczyła Linde, szwedzkie MSZ zarezerwowało cywilny lot, który jednak z powodu chaosu na lotnisku nie doszedł do skutku.
Rząd Szwecji, aby móc przyjąć Afgańczyków, którzy wspierali szwedzkie władze wprowadził dla nich wyjątek w przepisach migracyjnych. Zostaną oni sprowadzeni jako uchodźcy kwotowi i nie będą musieli starać się o azyl w państwach trzecich.