- Niemcy nie mogą się już uzależniać od dostaw broni z zagranicy - powiedziała w rozmowie z agencją dpa Strack-Zimmermann.
Oczywiście, jako zaprzyjaźnieni sąsiedzi Niemcy muszą zaakceptować stanowisko Szwajcarii, nawet, jeśli jest to trudne - uważa szefowa komisji obrony. Berno w czwartek już po raz drugi odmówiło przekazywania amunicji, powołując się na swój neutralny status - podkreśliła.
- Co by się właściwie stało, gdyby Niemcy, lub któreś z państw NATO zostało zaatakowane, a amunicja produkowana w Szwajcarii nie została dostarczona z powodu tej "neutralności"?
- dodała Strack-Zimmermann.
Zwróciła uwagę, że Bundeswehra kupuje od Szwajcarii także amunicję do systemu broni przeciwlotniczej Mantis, do głównego uzbrojenia bojowego wozu piechoty Puma oraz do samolotów bojowych Tornado i Eurofighter.
- Świat od 24 lutego jest innym miejscem pod względem polityki bezpieczeństwa, a Niemcy muszą natychmiast przejrzeć odpowiednie trasy dostaw przy zamawianiu amunicji i w razie potrzeby zmienić je, lub dostosować - powiedziała.
- Niezawodność w tej sytuacji jest niezbędna - podkreśliła.
Strack-Zimmermann wskazała także, że w najbliższych latach konieczne będą zakupy amunicji o wartości 20 mld euro lub więcej.