Według świadków, z którymi skontaktowała się agencja Reutera, świętowanie odbywało się w Teheranie, pobliskim mieście Karadż oraz w Isfahanie w środkowej części kraju. W sieciach społecznościowych pojawiły się filmowe relacje z tych wydarzeń.
Stacja BBC zweryfikowała autentyczność kilku takich nagrań. Na jednym widać grupę ludzi tańczących i wiwatujących na ulicy w Karadżu oraz kierowców trąbiących klaksonami. Inne przedstawia mieszkańców klaszczących i wiwatujących w oknach swoich domów w Teheranie.
Młodzi Irańczycy tańczący wczoraj wieczorem na ulicach Teheranu wiwatują na cześć @POTUS @realDonaldTrump po usłyszeniu wiadomości o śmierci Chamenei.#War2026 #Iran #IranWar #USAirstrike #IsraelIranWar #Khameneiisdead #Tehran #Teheran pic.twitter.com/gLpFUe7kmH
— Dorota Malicka 🇵🇱 (@RubyTuesday828) March 1, 2026
Na kolejnym filmiku, nagranym w prowincji Fars na południu kraju, ktoś krzyczy: „Ja śnię, witaj nowy świecie!”. Tłum przewraca znak z sylwetką przywódcy rewolucji islamskiej, ajatollaha Ruhollaha Chomejniego, poprzednika Chameneia – podała BBC.
BREAKING:
— Visegrád 24 (@visegrad24) February 28, 2026
Anti-regime protesters tore down a statue of Khamenei in Galleh Dar, Fars province, Iran. pic.twitter.com/DSj5cyod7m
Od śmierci Chomejniego w 1989 roku Chamenei sprawował niemal absolutną władzę nad organami państwa, siłami zbrojnymi i wymiarem sprawiedliwości, pełniąc zarazem funkcję duchowego przywódcy kraju. Podległe mu służby krwawo tłumiły protesty przeciwko rządom ajatollaha.
Chaos w państwie
Jednocześnie, ataki USA i Izraela na Iran wywołały wśród mieszkańców kraju sporą panikę.
Irańczycy uciekali z miast, robili w pośpiechu zapasy żywności i ustawiali się w długie kolejki na stacjach benzynowych – podała agencja Reutera. Wielu pospiesznie udało się do szkół, by odebrać swoje dzieci lub zaczęło przygotowania do wyjazdu.
– Jedziemy do rodzinnej miejscowości w (prowincji) Jazd. Teheran nie jest już bezpieczny – powiedział sklepikarz Golamreza, ojciec dwójki dzieci i jedna z ponad 20 osób w Iranie, z którymi rozmawiał Reuters.
Reuters podkreśla, że dla Irańczyków jest to kolejny wstrząs po niedawnym krwawym stłumieniu przez reżim antyrządowych protestów, w wyniku którego zginęły tysiące osób.
Władze USA i Izraela zapowiedziały, że rozpoczęte w sobotę uderzenia będą kontynuowane w kolejnych dniach. W Iranie władze poradziły mieszkańcom, aby przenosili się z Teheranu i niektórych innych miast w bardziej bezpieczne miejsca. Szkoły i uczelnie wyższe zamknięto do odwołania.
Rozmówca Reutera z miasta Jazd w środkowej części kraju wyraził nadzieję, że ataki doprowadzą do upadku reżimu ajatollahów, rządzącego krajem od rewolucji islamskiej z 1979 roku. – Niech bombardują – ocenił.