W zamkniętych placówkach opieki nad młodzieżą umieszczane są dzieci z problemami behawioralnymi, które bez leczenia stanowią zagrożenie dla siebie lub otoczenia.
„Po przyjeździe do zakładu było jasne, że muszą one stosować antykoncepcję” – powiedział rozgłośni NOS Radio 1 Den Tek i wyjaśnia, że w przypadku odmowy nie miałyby one m.in. szansy na uzyskanie przepustki.
Z dziennikarskiego śledztwa wynika, że instytucje obawiały się, że dziewczyny zajdą w ciążę i pracownicy mogliby zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
„Z prawnego punktu widzenia zmuszanie do antykoncepcji jest zabronione” – twierdzi den Tek, powołując się m.in. na Europejską Konwencję Praw Człowieka.
Portal NOS przypomina natomiast, że ustawa o ochronie zdrowia psychicznego z 2020 r. pozwala na stosowanie przymusowej antykoncepcji w sytuacji, gdy u pacjentki stwierdzi się problemy natury psychicznej. Odbywa się to jednak pod kontrolą sądową.
„Obowiązkowa antykoncepcja nigdy nie powinna być stosowana jako standardowy środek dla wszystkich wychowanek zakładu” – napisał w oświadczeniu Inspektorat Opieki Zdrowotnej i Młodzieży (IGJ).