Wczoraj Niemcy zdecydowały się na przekazanie Ukrainie 1000 granatników przeciwpancernych oraz 500 wyrzutni rakiet Stinger. To efekt długotrwałej presji, jaką na Berlin wywierały środowiska polityczne wewnątrz Niemiec, a także kraje ościenne, w tym Polska.
Dzisiaj, kanclerz Olaf Scholz w przemówieniu w Bundestagu, przyjął już zdecydowaną postawę wobec Rosji. Przyznał, że dostarczenie broni było jednym z dwóch zadań.
- Chcemy podjąć kroki karne wobec Putina i jego ludzi. Chcemy zająć majątki wszystkich oligarchów, zamykamy wszystkie banki rosyjskie i zamykamy im system SWIFT
- powiedział Scholz.
Kanclerz stwierdził, że to wojna nie Rosjan, a Putina. Dodał, że wojna na Ukrainie to "zmiana epoki" i "świat nie będzie po niej taki sam".
- To, co dzieje się na Ukrainie, to łamanie wszelkich praw człowieka, praw do wolności i suwerenności
- powiedział szef rządu federalnego.