Rosyjskie służby specjalne przygotowują prowokacje na terenie obiektów infrastruktury krytycznej, w tym elektrowni atomowej na Białorusi - zaalarmował w niedzielę ukraiński wywiad wojskowy (HUR).
Według ukraińskiego wywiadu wojskowego "w najbliższym czasie" na Białorusi ma dojść do serii ataków terrorystycznych w formie sztucznie wywołanych katastrof technogennych na terenie obiektów infrastruktury krytycznej. "Incydenty" mają być odnotowane na terytorium graniczącym z krajami UE i Ukrainą, w tym w obwodach grodzieńskim i brzeskim. Jeden z głównych celów to białoruska elektrownia atomowa w Ostrowcu - ostrzegł w komunikacie wywiad wojskowy.
HUR poinformował, że za opracowanie i realizację planu odpowiadają rosyjskie służby specjalne, natomiast KGB Białorusi jest poinformowany o operacji.
"Tradycyjnie odpowiedzialnością za przeprowadzenie ataków będą obarczeni obywatele NATO i Ukrainy, którzy rzekomo mają być przebrani w białoruskie mundury wojskowe"
- czytamy.
HUR powiadomił, że siły białoruskich KGB, MSW i straży granicznej postawiono w stan podwyższonej gotowości.
Російські спецслужби планують провокації на білоруських об’єктах критичної інфраструктури, зокрема на білоруській АЕС
— Defence intelligence of Ukraine (@DI_Ukraine) November 20, 2022
Подробиці: https://t.co/8AMwWCPVVv pic.twitter.com/f5OfySYqgQ
"Według autorów tego >>projektu<< to wszystko ma przyspieszyć wciągnięcie białoruskiej armii w wojnę na Ukrainie po stronie okupantów oraz (doprowadzić) do powstania pożądanych przez Kreml opinii w białoruskim społeczeństwie" - uważa HUR.
Dziś w komunikacie ukraińskiego sztabu generalnego przekazano, że "nie jest wykluczone, że wróg podejmie próbę zbrojnej prowokacji na granicy państwowej, a także próby penetracji [terytorium Ukrainy] przez wrogie grupy dywersyjne i rozpoznawcze z terytorium Rosji i Białorusi".
Jednocześnie, dziś białoruski Państwowy Komitet Graniczny przekazał informację o domniemanym "ruchu uzbrojonego mężczyzny w kierunku granicy [białoruskiej] z terytorium Ukrainy", który miał "przekroczyć granicę na moście kolejowym i wejść na terytorium Białorusi". Do zdarzenia miało dojść w sobotnie popołudnie w rejonie przejścia granicznego Sławeczna-Wystupowyczi.
Białoruski komitet stwierdził, że podobne "sytuacje prowokacyjne na granicy mogą doprowadzić do starcia zbrojnego".