Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Reżim Łukaszenki pozbawił licencji adwokata broniącego Andrzeja Poczobuta. "Nie ma kwalifikacji"

Aleksander Biriłow, prawnik, który bronił w politycznym procesie dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi, Andrzeja Poczobuta, został pozbawiony przez białoruski reżim licencji adwokackiej. Ministerstwo Sprawiedliwości stwierdziło, że powodem są "niewystarczające kwalifikacje".

Autor:

Białoruski resort sprawiedliwości poinformował, że pozbawił licencji adwokackiej dwóch prawników - Aleksandra Biriłowa oraz Pawła Mironowa. Powodem mają być rzekomo "niewystarczające kwalifikacje".

Biriłow, jak zaznacza portal charter97.org, bronił w pokazowym procesie Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi, oskarżonego z politycznymi zarzutami i skazanego na 8 lat kolonii karnej.

26 maja Sąd Najwyższy Białorusi utrzymał wyrok w mocy, odrzucając apelację.

Polskie władze domagają się uwolnienia Poczobuta, będącego obywatelem białoruskim i przedstawicielem polskiej mniejszości, i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów. MSZ RP zapewniało, że stale prowadzi działania na rzecz uwolnienia Poczobuta.

Według białoruskiego sądu Poczobut miał „wzywać do sankcji i innych działań na szkodę Białorusi” za pośrednictwem publikacji w mediach i internecie, a także prowadzić „działania mające na celu wzniecanie wrogości i nienawiści na tle narodowościowym, religijnym i społecznym”.

Jak informowało centrum praw człowieka Wiasna, według prokuratury „przewiny” Poczobuta miały polegać m.in. na tym, że nazwał agresją napaść ZSRR na Polskę w 1939 r., pisał artykuły o protestach na Białorusi i działaczach polskiego podziemia w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu, występował w obronie polskiej mniejszości w tym kraju. Władze umieściły Poczobuta na liście „osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną”.

Został zatrzymany w rodzinnym Grodnie w marcu 2021 r. Od tamtego czasu stale przebywał w areszcie. Od października działacz polskiej mniejszości, uznany przez organizacje praw człowieka za więźnia politycznego, był przetrzymywany w grodzieńskim areszcie przy więzieniu nr 1. Wcześniej przebywał w aresztach w Żodzinie i w Mińsku.

W dzień po skazaniu Poczobuta przez sąd w Grodnie władze RP podjęły decyzję o zamknięciu przejścia granicznego w Bobrownikach ze względu „na ważny interes bezpieczeństwa państwa”, później wprowadzono kolejne ograniczenia dla transportu towarów na granicy z Białorusią. MSWiA oświadczyło następnie, że jeśli Poczobut zostanie uwolniony, to przejścia zostaną otwarte.

Autor:

Źródło: charter97.org, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane