Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rekordzista z obwodu pskowskiego. Zmobilizowany Rosjanin na froncie walczył... półtorej godziny

Portal Obozrevatel informuje o schwytaniu przez wojska ukraińskiego 27-letniego Romana Dimidenkowa z Wielkich Łuków. Zmobilizowany na wojnę Rosjanin na froncie walczył... półtorej godziny. "Mistrz operacji bojowych" - kpią Ukraińcy.

Autor:

Według pojawiających się informacji, Rosjanom udało się zmobilizować ok. 300 tys. żołnierzy, którzy często bez przeszkolenia, bez odpowiedniego sprzętu i dowództwa wysyłani byli na front w Ukrainie, gdzie stawali naprzeciw zdeterminowanym, zaprawionym w boju ukraińskim obrońcom. Napływają kolejne doniesienia o stratach wśród "mobików". Dziś jednak portal "Obozrevatel" pisze o absolutnym rekordziście.

27-letni Roman Dimidenkow z Wielkich Łuków w obwodzie pskowskim pracował na co dzień w fabryce i miał rodzinę. Został jednak zmobilizowany i wysłany na front. Od momentu wylądowania na ukraińskiej ziemi do jego schwytania przez Siły Zbrojne Ukrainy minęło... półtorej godziny.

Rozmowę z Dimidenkowem zamieścił w serwisie YouTube Wołodymyr Żółkin.

 

 

Z przedstawionych wczoraj szacunków niezależnego rosyjskiego portalu Mediazona i rosyjskiej redakcji BBC wynika, iż na wojnie z Ukrainą zginęło już co najmniej 115 żołnierzy zmobilizowanych do armii rosyjskiej. W rzeczywistości - liczby te mogą być o wiele większe.

„Wszyscy zabici byli powołani jeszcze w pierwszym tygodniu mobilizacji we wrześniu, a pierwsze informacje o zabitych pojawiły się 4 października. Średnio „mobik” (zmobilizowany) trafia na Ukrainę w ciągu siedmiu dni. Zdarzały się i przypadki ekspresowe, gdy mobik trafiał na Ukrainę na trzeci dzień po mobilizacji. Po 12 dniach od mobilizacji mobik ginie w Ukrainie. Na froncie spędzą ok. czterech dni”.

- informował InfromNapalm.

Autor:

Źródło: war.obozrevatel.com; niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat