Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Propagandowa ofensywa Mińska. Polski dyplomata alarmuje Brukselę

Białoruś prowadzi wzmożoną propagandę wymierzoną w Polskę i Ukrainę. Po raz kolejny sugeruje rzekomą chęć aneksji przez Polskę ziem zachodniej Ukrainy, a także prowokuje rząd w Kijowie. Na żądania Mińska wobec Ukrainy zareagował Stały Przedstawiciel RP przy UE, który wezwał do działania organy unijne.

Autor:

Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś zwrócił się w niedzielę do instytucji unijnych – Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej i Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych - by ostrzegły Białoruś przed prowokacjami względem Ukrainy - przekazało źródło unijne.

Białoruś wysłała notę dyplomatyczną do Kijowa, wzywając Ukrainę do zaprzestania względem niej prowokacji. Zdaniem Polski to dowód na to, że presja Rosji na Mińsk rośnie i białoruska nota może być elementem prowokacji, której ostatecznym celem byłoby zmuszenie Białorusi do wysłania wojsk na Ukrainę.

Jej celem – jak uważają polscy dyplomaci - może być także ściągnięcie części ukraińskich wojsk nad granicę z Białorusią.

„W obawie o eskalację ze strony Mińska w niedzielę Stały Przedstawiciel Polski przy UE zwrócił się do instytucji europejskich o przekazanie ostrzeżenia Białorusinom, żeby nie podejmowali żadnych prowokacyjnych działań względem Kijowa”

– przekazało Polskiej Agencji Prasowej źródło unijne.

Polska chce, aby instytucje unijne wydały pilne oświadczenia informujące Białoruś, że jakiekolwiek jej bezpośrednie zaangażowanie w wojnę natychmiast uruchomi kolejny, poważny pakiet sankcji ze strony UE.

Informacja została też przekazana ambasadorom przy UE pozostałych 26 państw członkowskich.

Białoruś uderza też w Polskę

Jednocześnie białoruska propaganda po raz kolejny rozsiewa dezinformację o rzekomych planach aneksji przez Polskę Lwowa oraz Wołynia.

"Działający na zlecenie i powiązany ze służbami Mińska i Moskwy propagandysta Dmitrij Bieliakow przekonuje, że Polska ma ukryty plan wobec Ukrainy i Białorusi"

- napisał Żaryn.

Zaznaczył, że to kontynuacja wrogich działań informacyjnych i prowokacji białoruskiej propagandy przeciw Polsce. Prorosyjski białoruski propagandysta i aktywista prowadzi reżimowe antypolskiego centrum "praw człowieka". Organizacja wywiesiła na Białorusi przy wjeździe do Polski reklamę swojego serwisu na Telegramie opatrzoną zdjęciem polskiego dezertera z hasłem po polsku "Mam czyste sumienie. A Ty?" z podpisem "Emil Czeczko / Żołnierz".

Na Twitterze Żaryn we wpisach relacjonujących narrację Bieliakowa wymienił przedstawiane przez niego "dowody" takich działań - finansowanie przez Polskę organizacji pozarządowych na Białorusi, wspieranie opozycjonistów i wydawanie dużej liczby Kart Polaka.

"Bieliakow twierdzi, że Polska buduje swoją polityczną i wojskową aktywność na zachodniej Ukrainie i – za zgodą Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii- zamierza przeprowadzić plebiscyt dotyczący aneksji Lwowa i Wołynia"

- podał zastępca ministra koordynatora służb specjalnych.

Bieliakow ocenił, że Stany Zjednoczone i Zachód stawiają na Polskę kosztem postępującej deindustrializacji Niemiec.

Propagandysta z Białorusi powiela też fałszywe przekazy z Kremla uderzające w Polskę dorabiając do nich zgodną z oczekiwaniami Moskwy ideologię i próbując wzniecać spory między członkami NATO - wskazał Żaryn we wpisach.

"Polska ma być postrzegana jako kraj zagrażający integralności terytorialnej Ukrainy i podejmujący działania szkodliwe z punktu widzenia jedności Białorusi"

- wskazał. Jednocześnie nasze decyzje nie są w pełni suwerenne - przekonuje propagandysta cytowany przez pełnomocnika polskiego rządu.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat