Proboszcz miejscowej parafii ksiądz Roland Manowski powiedział, że termin mszy w intencji ofiar zeszłorocznej tragedii w kopalni CSM w Stonawie nie jest przypadkowy, ponieważ pierwsza niedzielna msza w grudniu poświęcona jest św. Barbarze, patronce górników.
"To był najlepszy termin, także dlatego, że zaczyna się adwent i będzie Boże Narodzenie. To nie jest dobry czas na przypominanie sobie tak tragicznych wydarzeń" – powiedział ks. Manowski i dodał, że w czasie adwentu liturgia kościelna zajmuje się innymi tematami. "Nie chcemy bolesnymi wspomnieniami psuć świąt bliskim, którzy już w poprzednie święta bardzo cierpieli"
– powiedział.
W mszy uczestniczyło około 300 osób. Przyjechali m.in. bliscy 12 polskich górników, którzy przed rokiem zginęli w kopalni, byli przedstawiciele spółki Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD) i górnicy w mundurach galowych. Proboszcz poinformował o otrzymaniu listów z kancelarii prezydentów Polski Andrzeja Dudy i Czech Milosza Zemana. "Informowaliśmy kancelarie prezydenckie o przygotowywanej mszy. Prezydenci zareagowali wysłaniem listów” – wyjaśnił agencji CTK ksiądz Manowski.
Do tragedii w kopalni węgla kamiennego CzSM w Stonawie doszło 20 grudnia 2018 r. Na głębokości około 880 metrów doszło do wybuchu metanu, w wyniku czego zginęło 12 górników z Polski i jeden z Czech. Dziesięć osób zostało rannych.
Przyczyny wybuchu ma wyjaśnić śledztwo, które nie zostało jeszcze zakończone. Prowadząca postępowanie w sprawie prokurator z Karwiny Gabriela Slavikova powiedziała, że specjaliści z międzynarodowej grupy ekspertów pracują nad raportami.
"Dopóki nie zostaną zakończone (badania – PAP), nie jesteśmy w stanie podać żadnych informacji" – powiedziała Slavikova i dodała, że trudno przewidzieć, kiedy eksperci zakończą prace. "To bardzo trudna sprawa. Może trwać miesiącami, sądzę, że może pięć lub sześć" – powiedziała prokurator.
Spółka OKD, jedyny producent węgla kamiennego w Czechach, eksploatuje cztery kopalnie i zatrudnia około 9 tys. osób.