Jak informuje dziennik „Il Messaggero”, powołując się na dane władz Rzymu, turystów nie odstraszył nawet wyjątkowo gorący sierpień. W tym roku miesiąc ten upłynął pod znakiem czerwonych alertów, ogłaszanych z powodu wysokich temperatur, a mimo to liczba odwiedzających była o 2,3 proc. wyższa niż w sierpniu 2025 roku.
Mieszkańcy uciekali przed upałem, turyści przyjeżdżali
Pierwsza połowa sierpnia była dla mieszkańców Rzymu szczególnie trudna. Według włoskiej gazety przed dokuczliwym gorącem wyjechało wówczas z miasta niemal milion osób. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała jednak w przypadku zagranicznych gości.
Turyści nie zamierzali rezygnować z wakacji w Wiecznym Mieście, nawet jeśli zwiedzanie odbywało się w temperaturach znacznie przekraczających 30 stopni. Szczególnie duży ruch odnotowano w okresie Ferragosto. Tylko 15 sierpnia do Rzymu przyjechało ponad 600 tysięcy osób.
Rekordowe statystyki nie są widoczne wyłącznie w hotelach. Coraz większą popularnością cieszą się apartamenty przeznaczone na wynajem oraz pokoje gościnne. To właśnie w tym segmencie odnotowano wyraźny wzrost liczby noclegów, co pokazuje, że tradycyjne hotele mają coraz silniejszą konkurencję.
„Turystyka w Rzymie nadal osiąga rekordowe wyniki, a sierpień w mieście nie jest już uważany za okres mniejszego napływu gości”
– powiedział cytowany przez dziennik szef wydziału do spraw turystyki w zarządzie Rzymu Alessandro Onorato.
Rzym stawia na zamożnych turystów
Zmienia się również charakter oferty turystycznej stolicy Włoch. W ostatnich latach wyraźnie rośnie liczba obiektów skierowanych do bardziej wymagających i zamożniejszych gości.
W ciągu czterech lat w Rzymie otwarto aż 27 hoteli pięciogwiazdkowych oraz 79 czterogwiazdkowych. Jak zauważa „Il Messaggero”, rozwój luksusowego segmentu to jeden z najbardziej widocznych znaków zmian zachodzących na rynku turystycznym Wiecznego Miasta.
Choć kalendarz wskazuje już wrzesień, lato w Rzymie wciąż nie odpuszcza. Na początku miesiąca temperatury sięgają tam od 34 do 36 stopni Celsjusza. Mimo upału ulice, zabytki i najpopularniejsze miejsca nadal wypełniają tysiące turystów z całego świata. Wśród nich nie brakuje również Polaków.