"Izraelski system jest uważany za najlepszy na świecie. Ma on być rozmieszczony w Brandenburgii (kraju związkowym na wschodzie RFN, przy granicy z Polską). Stamtąd będzie chronić Niemcy i ich partnerów. Oraz odstraszać rosyjskie wojsko"
- czytamy na portalu.
"Kreml wielokrotnie groził Niemcom. Ostatnio przyjaciel Putina i były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew mówił o paradzie zwycięstwa +w Berlinie+" - przypomina "Bild".
"To największa umowa dotycząca bezpieczeństwa w historii Izraela. W sumie będzie kosztować Niemcy 4 miliardy euro. 560 mln euro to pierwszy krok, aby izraelski przemysł obronny mógł rozpocząć produkcję radaru dla Niemiec" - informuje portal.
Niemiecki rząd chce "umieścić pierwszy system przechwytywania rakiet na niemieckiej ziemi już w 2025 roku". Ale umowa wymaga jeszcze zgody USA, "której nie należy się spodziewać przed ostatnim kwartałem tego roku" - dodaje.
Środowa "decyzja stanowi znaczące wzmocnienie strategicznych relacji między Izraelem a Niemcami. Niemcy i cała Europa skorzystają na tym kroku, podobnie jak izraelska gospodarka" - stwierdził ambasador Izraela w Berlinie Ron Prosor, cytowany przez "Bild".
Ingo Gerhartz, inspektor niemieckich sił powietrznych (Luftwaffe), również z zadowoleniem przyjął decyzję o zakupie systemu. Jego zdaniem to "duży krok w kierunku nowoczesnych i skutecznych sił powietrznych".