W dokumencie opublikowanym przez Margeticia zwrócono uwagę, że dowódca oddziału bośniackich Serbów poinformował swoich zwierzchników, że Vuczić - wówczas związany z serbskimi nacjonalistami z Serbii - przekazał mu 20 tys. marek niemieckich, które dostał od „pewnego włoskiego gościa”.
W dokumencie stwierdzono, że Włoch przekazał pieniądze jako „darowiznę”, jednak Margetić uznał, iż nie ma wątpliwości, dlaczego Włoch przybył na cmentarz żydowski (na wzgórzu w Sarajewie) w czasie wojny.
„Jest więcej niż oczywiste, że chodziło o zapłatę za usługę, co sam Aleksić (Slavko Aleksić, dowódca bośniackich Serbów) potwierdza w dokumencie” - napisał chorwacki dziennikarz.
Dodał, że dokument - oraz rozkaz umożliwiający Vucziciowi swobodne przemieszczanie się po terenach kontrolowanych przez Serbów w czasie wojny w BiH - został mu przekazany przez towarzyszy Slavko Aleksicia.
W listopadzie Margetić złożył do prokuratury w Mediolanie skargę na prezydenta Vuczicia w związku z jego domniemanym udziałem w organizowaniu dla „turystów-snajperów” strzelanin do mieszkańców Sarajewa.
Prokuratura w Mediolanie wszczęła wcześniej śledztwo w związku z doniesieniami o organizowaniu dla cudzoziemców podróży do oblężonego Sarajewa w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie w latach 90., podczas których strzelano do mieszkańców tego miasta. Prokuratorzy zostali zawiadomieni o sprawie przez włoskiego dziennikarza Ezio Gavazzeniego, który dowiedział się o niej od byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu.
Strzelanie organizowano rzekomo ze wzgórz wokół miasta, zajmowanych przez bośniackich Serbów. Cennik przewidywał opłaty w wysokości dzisiejszych od 80 tys. do 100 tys. euro.
O sprawie opowiada też m.in. film dokumentalny „Sarajevo Safari”, nakręcony w 2022 roku przez słoweńskiego reżysera Mirana Zupanicia. W reakcji na jego premierę burmistrzyni Sarajewa Benjamina Karić złożyła w 2022 roku zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury BiH, jednak od tego czasu w sprawie nie nastąpił znaczący postęp.