„Nie ma ofiar śmiertelnych. Służby ratownicze działają na miejscu zdarzenia”
– napisał w serwisie Telegram mer Moskwy Siergiej Sobianin.
Atak na moskiewską rafinerię potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski; zakład petrochemiczny płonie. - Tym razem moskiewski region poczuł ukraińską dalekosiężność. Uszkodzono rafinerię naftową w odległości 500 kilometrów. Dziękuję żołnierzom SBU, SBS, SSO, GUR i wojskom rakietowym za efektywną pracę - napisał w mediach społecznościowych.
This time, the Moscow region felt the reach of Ukraine’s long-range capabilities. An oil refinery was hit at a distance of 500 kilometers. I thank the warriors of the Security Service of Ukraine, the Unmanned Systems Forces, the Special Operations Forces, the Defense Intelligence… pic.twitter.com/TayWYZYjEI
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) June 16, 2026
🔥 The Unmanned Systems Forces struck the Moscow Oil Refinery
On June 16, operators of the @1usc_army , in coordination with Ukraine’s @SOF_UKR, DIU and SSU, carried out a strike on the Moscow Oil Refinery.
The Moscow Oil Refinery is one of russia’s ten largest oil refining… pic.twitter.com/ycWBtdvoKg — 🇺🇦 Unmanned Systems Forces (@usf_army) June 16, 2026
Należąca do koncernu Gazpromnieft rafineria jest jednym z największych tego typu zakładów w Rosji, a jego zdolności przerobowe sięgają 12 mln ton ropy naftowej rocznie. Dla porównania, największa rafineria w europejskiej części Rosji, KINEF w obwodzie leningradzkim, jest w stanie przerobić ponad 20 mln ton ropy rocznie.
W Kraju Krasnodarskim ukraińskie drony spowodowały pożar w bazie paliwowej we wsi Połtawska, ok. 50 km od Morza Azowskiego; według władz regionu pożar został już opanowany. Baza służy do odbioru produktów z rafinerii i rozprowadza je do sieci stacji benzynowych w Kraju Krasnodarskim i Adygei.
Zakład Gazpromnieftu w Moskwie i baza paliwowa we wsi Połtawska są jednymi z wielu obiektów energetycznych w Rosji, które siły Ukrainy zaatakowały w ciągu ostatnich miesięcy. Dla Kijowa te uderzenia to szansa na osłabienie rosyjskiej machiny wojennej, finansowanej ze sprzedaży surowców energetycznych.
Dla Rosji są to straty nie tylko w znaczeniu gospodarczym, ale także militarnym, ponieważ wyłączenie z działania takiej infrastruktury zaburza dostawy paliw na front. Ataki ukraińskie doprowadziły w ostatnich tygodniach do niedoboru paliwa w Rosji i na okupowanym przez ten kraj ukraińskim Krymie, gdzie na stacjach obowiązują ograniczenia sprzedaży benzyny i oleju napędowego.