"Nasze miasto jest teraz blisko katastrofalnego punktu załamania, za którym liczba hospitalizowanych pacjentów przeciąży nasz system szpitali, co wiąże się z ryzykiem niepotrzebnego cierpienia i śmierci"
- czytamy w uzasadnieniu rozporządzenia burmistrza.
Według nowych przepisów, mieszkańcy metropolii są zobowiązani do pozostania w domach za wyjątkiem wykonywania niezbędnych czynności, zamknięte zostają wszystkie miejsca pracy, wymagające fizycznej obecności pracowników na miejscu. Wyjątkiem są kluczowe usługi takie jak np. sklepy, ale również kościoły i inne świątynie. Wprowadzony został również zakaz spotykania się osób spoza domostwa.
W hrabstwie Los Angeles - najludniejszy hrabstwie w USA, liczącym 10 mln mieszkańców - odnotowano dotąd ponad 414 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, zmarło 7740 zainfekowanych osób.