Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Nowojorska opera zawiesza współpracę z prorosyjskimi artystami

Dyrektor naczelny Metropolitan Opera Peter Gelb zawiesił współpracę z rosyjskimi artystami i instytucjami wspierającymi prezydenta Putina, albo których on wspiera. Nie sprecyzował, kogo to obejmie.

Autor:

"Metropolitan Opera jest z całym sercem z niewinnymi ofiarami nie sprowokowanej wojny na Ukrainie i wyraża uznanie dla bohaterstwa narodu ukraińskiego. Solidaryzujemy się z nimi i wzywamy przywódców wolnego świata do wsparcia ich w potrzebie. Opłakujemy ich, jak też ich braci i siostry w Rosji, którzy również są ofiarami kłamstw i propagandy Putina wydającego się dążyć do zniszczenia Ukrainy, jej mieszkańców oraz wszystkich wolności osobistych na Ukrainie i w Rosji"

– ocenił Gelb w nagraniu pokazanym na stronie internetowej Met.

Zaznaczył, że jako międzynarodowa instytucja Met może wszcząć alarm i przyczynić się do walki z opresją.

"Choć mocno wierzymy w serdeczną przyjaźń i wymianę kulturalną, która od dawna istnieje między artystami i instytucjami artystycznymi Rosji i Stanów Zjednoczonych, nie możemy dłużej angażować się w kontakty z artystami lub instytucjami, które popierają Putina lub są przez niego wspierane. Nie, dopóki nie zostanie wstrzymana inwazja i zabijanie, nie zostanie przywrócony porządek i nie zostaną dokonane rekompensaty”

– podkreślił Gelb.

Nie jest jasne czy jego decyzja wpłynie na występy gwiazd jak Anna Netrebko, która ma wkrótce śpiewać tytułową rolę w "Turandot".

Netrebko we wpisie na Instagramie wyjaśniała, że choć "sprzeciwia się wojnie (…) nie jest politykiem", a "zmuszanie artystów" do dzielenia się swoimi opiniami na tematy polityczne jest "nie w porządku".

CNN przypomniała, że sopranistka w 2014 roku przekazała darowiznę na rzecz Donieckiego Teatru Operowego w separatystycznej republice. W 2005 roku Putin przyznał jej Nagrodę Państwową Federacji Rosyjskiej.

O odwołaniu występów w Moskwie w związku z agresją na Ukrainę poinformował na Facebooku polski tenor Piotr Beczała.

"Nie jestem politykiem i nie mam wpływu na decyzje polityczne. Ale jestem artystą i mogę używać swojego głosu, by wyrazić swój sprzeciw wobec wojny, która toczy się tuż za granicą mojej ukochanej ojczyzny. (…) Wiem, że wielu moich rosyjskich fanów wyczekiwało na ten koncert, ale to jedyna słuszna decyzja w obliczu aktualnych wydarzeń i zgodna z moim sumieniem. Nie jesteśmy bezsilni! Każdy z nas może głośno wyrazić swój sprzeciw”

– argumentował Beczała.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat