Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Klęska rosyjskich służb na całej linii. Dzięciołowski: „Rosja przegrała wojnę informacyjną”

- Rosjanie całkowicie zlekceważyli Ukrainę. Ukraińcy byli w stanie wygenerować taką siłę woli, która pozwoliła im dziś skutecznie powstrzymać imperium, przed którym truchleją o wiele silniejsze państwa zachodnie - mówił w programie "Minęła Dwudziesta" Rafał Dzięciołowski, prezes fundacji Solidarności Międzynarodowej .

Autor:

Trwa 19-ta doba rosyjskiej agresji na Ukrainę. Pierwotne plany Kremla zakładały, że Kijów zostanie podbity w ciągu maksymalnie kilku dni. Michał Rachoń zapytał gościa, z czego wynika sukces ubrany Ukraińców przed barbarzyńskim najazdem Rosjan. 

"Tajemnicą sukcesu jest potencjał narodu ukraińskiego. Niedocenianego, podejrzewanego o wątpliwą tożsamość własną, dobijanego pajęczyną oligarchii i cały czas gnębionego przez Rosję. Mimo tego potwornego kłębowiska przeciwności Ukraińcy byli w stanie wygenerować taką siłę woli, która pozwoliła im dziś skutecznie powstrzymać imperium, przed którym truchleją wiele silniejsze państwa zachodnie"

- powiedział Rafał Dzięciołowski. 

Dodał, że "rosyjskie służby zawiodły na całej linii" a Rosja poniosła "pierwszą klęskę, gdy przegrała wojnę informacyjną". 

"Nie udało im się przekonać świata, że to Ukraińcy są winni tej operacji specjalnej. Drugą znacznie większą klęską jest fatalne oszacowanie sił militarnych Ukrainy oraz potencjału woli walki narodu ukraińskiego. Ta druga tajemnica, czyli katastrofa Rosji jest zaskakująca. Do tej pory myśleliśmy o rosyjskim wywiadzie jako niemalże najlepszych na świecie, a tymczasem wobec sąsiedniego kraju popełnili tragiczną pomyłkę"

- ocenił gość. 

W jego opinii "Putin nie ma dobrego wyjścia z tej pułapki, w której się znalazł", a "Zachód, gdyby wykazał się odrobiną odwagi, to kto wie, czy nie można byłoby doprowadzić do geostrategicznego przesilenia w tej części świata przez usunięcie agresywnego dyktatora i imperialnych ambicjach".

W programie poruszono także kwestię niedzielnego ataku na bazę wojskową w Jaworowie, która jest zlokalizowana około 20 km od granicy z Polską. 

"Należy pokazać Putinowi, że nas nie zastraszy. Odpowiedź na Jaworów powinna być ofensywna, a nie defensywna. NATO musi powiedzieć, że gdy nastąpi atak na strefę przygraniczną, to obejmie tą przestrzeń ochroną przeciwlotniczą i będzie zestrzeliwać rosyjskie samoloty"

- zaznaczył Dzięciołowski. 

Autor:

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane