Prezydent Karol Nawrocki przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie wziął wczoraj udział w bankiecie urodzinowym prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Wczoraj w Białym Domu, zarówno w samym budynku, jak i na obrzeżach obserwowaliście państwo show sportowe, które było ważnym elementem skupiającym uwagę wokół świętowania 250 rocznicy funkcjonowania Stanów Zjednoczonych, ale był to także przyczynek do poważnych dyskusji politycznych
- mówił dziś minister Marcin Przydacz w Waszyngtonie.
Pan prezydent wczoraj jako jedyny prezydent innego państwa był obecny na uroczystości, tzw. recepcji, wydawanej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. W bankiecie zorganizowanym przez prezydenta brało udział kilkudziesięciu ważnych polityków amerykańskich, ale i także kilkudziesięciu amerykańskich ważnych biznesmenów z największych, najważniejszych firm i spółek, także tych, które inwestują w polską gospodarkę
– podkreślił prezydencki minister.
- Bankiet był także przyczynkiem do tego, aby móc długo i szeroko rozmawiać o tematach ważnych dla Polski i Polaków. Głównym rozmówcą prezydenta był prezydent USA. Jedną, krótką rozmowę widzieliście państwo w oku kamery tuż przed jedną z walk, ale wcześniej odbywała się inna rozmowa w samym budynku - dodał.
Prezydenci mieli poruszyć kwestie bezpieczeństwa, obecności amerykańskiego wojska w Polsce, kwestię kontynuacji polityki zbrojeń, a także zbliżający się szczyt NATO.
Prezydent Karol Nawrocki oprócz rozmowy z Donaldem Trumpem odbył także rozmowę z sekretarzem ds. energii Chrisem Wrightem, wiceprezydentem J.D Vance'em, a także Jaredem Kushnerem.
Jak dodał Przydacz, Donald Trump miał zapewnić prezydenta Nawrockiego o przysłaniu dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich do Polski.