Nowelizowana "Ustawa o wspieraniu rodziny poprzez promowanie kultury czystości i hidżabu" spotyka się z szerokim sprzeciwem, zarówno wewnętrznym jak i międzynarodowym.
Zgodnie z projektem, kary za "niewłaściwy" strój mają być zaostrzone, a zakres kar obejmuje od pięciu do dziesięciu lat więzienia oraz grzywnę do 360 milionów irańskich riali (8,5 tys. USD). Dodatkowo, dla skuteczniejszej realizacji ustawy, wskazano konieczność rozwijania przez policję systemów sztucznej inteligencji, by za pomocą kamer monitorować i identyfikować naruszenia prawa.
Ustawa nie tylko dotyczy indywidualnych obywateli, ale także firm. Firmy, które nie będą przestrzegać wymogu noszenia hidżabu przez pracownice czy klientki, mogą zostać ukarane grzywną nawet do wysokości trzymiesięcznego zysku oraz innymi sankcjami, takimi jak zakaz opuszczania kraju czy uczestnictwa w działalności publicznej. Dla osób publicznych przewidziano dodatkowe kary, w tym konfiskatę majątku i zakaz działalności zawodowej.
Z informacji portalu Iran International wynika, że ustawa została stworzona przez grupę najbardziej konserwatywnych polityków.
Protesty w Iranie wybuchły po tragicznej śmierci młodej kobiety, Mahsy Amini, która zmarła w areszcie po zatrzymaniu przez policję obyczajową. Chociaż początkowo rząd złagodził rygory związane z noszeniem hidżabu, od marca władze zaostrzyły kontrolę i prześladowania w celu "przywrócenia porządku" w kwestii noszenia hidżabu. Ta nowa ustawa jest punktem kulminacyjnym tych działań.
Według proponowanej ustawy, kobiety muszą zakrywać włosy i ciało, nie mogąc nosić ubrań odsłaniających "ciało poniżej szyi i powyżej kostek".
Eksperci ONZ uważają, że propozycja oraz obecne restrykcje są "dyskryminujące" i mogą być traktowane jako prześladowania ze względu na płeć.