To, co dzieje się w Rumunii jest tylko pierwszym odcinkiem, w którym niewybrane elity w Brukseli próbują przejąć władzę we wszystkich 27 państwach europejskich. Byliśmy dla nich poligonem doświadczalnym i będą próbować robić to ponownie - powiedział w rozmowie Telewizji Republika George Simion, kandydat na prezydenta Rumunii.
W rumuńskiej miejscowości Kluż-Napoka odbyło się spotkanie liderów Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Po zakończeniu obrad obecny lider sondaży w wyborczym wyścigu na prezydenta Rumunii George Simion w rozmowie z Michałem Rachoniem dla Telewizji Republika podkreślał wagę polsko-rumuńskiej współpracy i wymiany doświadczeń. Chodziło zarówno o obecnie zbliżające się wybory prezydenckie jak i bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO w przyszłości.
George Simion według ostatnich sondaży jest wiodącym kandydatem ubiegającym się o fotel prezydenta Rumunii. Według najnowszych badań lider AUR (Związek Jedności Rumunów) wygrywa ze swoim głównym kontrkandydatem, burmistrzem Bukaresztu.
Romania, Sociopol poll:
— Europe Elects (@EuropeElects) March 25, 2025
Presidential run-off election
Simion (AUR-ECR): 52%
Dan (*-RE): 48%
Fieldwork: 17-21 March 2025
Sample size: 1,003
➤ https://t.co/UhvC4YNJL2 pic.twitter.com/G3nDIvM0U9
Nicușor Dan, założyciel liberalnego Związku Zbawienia Rumunii (USR) dołączył do grona kandydatów dopiero przy drugiej próbie przeprowadzenia wyborów, po tym jakie pierwsze zostały unieważnione po pierwszej turze i rozpisane na nowo.
Ewentualna druga tura wyborów prezydenckich w Rumunii odbędzie się dokładnie w dniu pierwszego głosowania na prezydenta w Polsce. Były rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn w jednym z wywiadów powiedział, że w ABW pracuje specjalny zespół, który otrzymał zadanie pozyskania informacji na temat materiałów, które posłużyły konstytucyjnym organom Rumunii do unieważnienia wyborów prezydenckich w Rumunii.
To, co dzieje się w Rumunii jest tylko pierwszym odcinkiem, w którym niewybrane elity w Brukseli próbują przejąć władzę we wszystkich 27 państwach europejskich. Byliśmy dla nich poligonem doświadczalnym i będą próbować robić to ponownie
– powiedział w rozmowie z Republiką George Simion.
Podkreślił przy tym, że Polska i Rumunia miały tę samą przeszłość i tę samą sytuację obecnie. - Stoimy w obliczu tych samych zagrożeń dla demokracji - dodał.
Nie łudźmy się, kiedy Karol Nawrocki znajdzie się w drugiej turze wygra w drugiej turze i wygra wybory prezydenckie spróbują zrobić ponownie to, co wydarzyło się w Rumunii. Nie chcą, żeby fala Trumpa, fala MAGA przyszła do Europy. Jest to kluczowe, ponieważ w przyszłości Polska i Rumunia mogą zapewnić pokój i stabilność w NATO
– stwierdził Simion.
Kandydat AUR podkreślił, że jego głównym oponent, burmistrz stolicy, w ostatnim czasie w kampanii jawi się coraz bardziej jako konserwatywny polityk. W rozmowie porównano to z sytuacją w Polsce, gdzie Rafał Trzaskowski przeczy swoim wcześniejszym postawom na rzecz zagarnięcia sympatii tradycjonalistycznego elektoratu.
Simion żartował z "suwerenizmu" Trzaskowskiego, który spotykał się z Sorosem oraz jego "konserwatyzmu" podczas uczestnictwa w paradach równości w Warszawie.
- Polacy nie są głupi i nie wpadną w tę pułapkę - powiedział polityk.
Wiceszef unijnej frakcji EKR podkreślił, że Polska i Rumunia są piąty i szóstym krajem w Unii Europejskiej. - Ważne jest, aby Rumunia i Polska trzymały się razem - zaapelował Simion. Dodał, że nasze kraje reprezentują nową Europę, jako państwa, które dołączyły do unijnej wspólnoty w późniejszym czasie.
Musimy walczyć o demokrację, ponieważ widzimy w świecie zachodnim, że demokracja, wolność słowa i wolność wyboru są atakowane. dlatego musimy wspierać NATO, a nie ideę armii europejskiej
– pokreślił rumuński kandydat na prezydenta.
Simion przyznał, że oddziały żołnierzy USA są jedyną gwarancją bezpieczeństwa, które mogą ochronić Rumunię, czy Polskę. - Nie chcemy brać udziału w szalonym, wyimaginowanym projekcie, takim jak uzbrajanie Europy na nowo, czy Unii Europejskiej, która ma wojsko. Mamy bezpieczeństwo zapewnione przez NATO i wspieramy te wojska w naszym sojuszu obrony - tłumaczył.
Oglądaj Telewizję Republikę na żywo na kanale YouTube