Trump, który urodził się w nowojorskiej dzielnicy Queens, przeprowadził się oficjalnie na Florydę. Na Manhattanie zatrzymał się w swojej słynnej siedzibie Trump Tower przy 5 Alei. Podczas pobytu w Nowym Jorku policja zapewnia mu dodatkową ochronę.
Według lokalnego dziennika „Daily News”, powołującego się na źródło, były prezydent zajmuje w mieście głównie sprawami Trump Organization; należąca do niego grupa stała się przedmiotem dochodzenia stanowej i okręgowej prokuratury.
- Jest dość ciekawy swoich firm i pracowników, organizacji. (…) Nie jest do końca pewien roli, jaką odegra, ale na pewno za nią tęskni
– mówi rozmówca "Daily News", dodając, że szczegóły wizyty Trumpa nie są dokładnie znane, a jego rzecznik Jason Miller nie odpowiedział na prośbę o komentarz.
Były prezydent zachował udziały własnościowe w Trump Organization przez cała kadencję, przekazał jednak codzienne zarządzanie konglomeratem dwóm najstarszym synom. Jak udało się nieoficjalnie ustalić, podczas wizyty w głównej siedzibie firmy, Trump był tam mało widoczny. Tylko kilku nielicznym pracownikom udało się zdobyć jego autograf na słynnej czerwonej czapce Trumpa z napisem: „Make America Great Again”. Były prezydent ma w dalszym ciągu ogromne rzesze fanów. Na pewno każdy z nich chciałby mieć taką pamiątkę w swojej kolekcji.