Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Brutalny atak gangów. Zabijali przypadkowych mieszkańców

Co najmniej 47 osób zginęło w wyniku brutalnego ataku gangów w Kenscoff na południowych obrzeżach Port-au-Prince, stolicy Haiti. Kolejne 22 osoby zostały ranne – poinformowało we wtorek Biuro Narodów Zjednoczonych na Haiti. ONZ zaznacza jednak, że bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć.

Autor:

Do ataku doszło późnym wieczorem w niedzielę. Jak przekazał burmistrz Kenscoff Jean Massillon, uzbrojeni napastnicy wtargnęli do miejscowości, po czym zaczęli podpalać domy i zabijać przypadkowych mieszkańców.

Relacje organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka wskazują, że skala przemocy była jeszcze większa. Oprócz zabójstw i podpaleń miało dochodzić do gwałtów oraz porwań. Napastnicy spalili również jeden z miejscowych kościołów.

Według władz Kenscoff za atakiem stoi gang Viv Ansanm. Organizacja ta została w ubiegłym roku uznana przez Stany Zjednoczone za zagraniczną organizację terrorystyczną. Przedstawiciele wspieranych przez ONZ międzynarodowych Sił Zwalczania Gangów (GSF) nie odnieśli się dotąd do informacji o udziale tej grupy w ataku.

Gangsterzy kontrolują znaczną część stolicy

Międzynarodowe siły GSF stacjonują na Haiti od późnej jesieni ubiegłego roku. Ich obecność nie powstrzymała jednak przemocy. W czasie operacji przeciwko gangom zginęło już co najmniej trzech kenijskich policjantów.

Skala problemu jest ogromna. Według szacunków gangi kontrolują około 70 proc. obszaru Port-au-Prince. Tylko w pierwszej połowie tego roku w wyniku przemocy zginęło na Haiti ponad 3,1 tys. osób, a blisko 1,2 tys. zostało rannych.

W całym 2025 roku gangi miały odpowiadać za śmierć ponad 5,6 tys. osób. Ponad 2,2 tys. ludzi zostało rannych, a blisko 1,5 tys. porwano.

Przemoc wypędziła z domów 1,5 mln osób

Terror gangów, który na Haiti narasta od 2018 roku, doprowadził również do gigantycznego kryzysu przesiedleńczego. Z powodu przemocy swoje domy musiało opuścić około 1,5 mln osób. To rekordowa liczba w historii kraju.

Sytuacja jest szczególnie niepokojąca w kontekście planowanych wyborów. Na 13 grudnia zaplanowano na Haiti pierwsze od ponad dekady wybory prezydenckie i parlamentarne. Trwa już rejestracja wyborców, jednak eksperci ostrzegają, że przeprowadzenie głosowania może być niezwykle trudne ze względu na niestabilność i rozmiar kontroli sprawowanej przez gangi.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat