Według niego strona rosyjska potwierdziła, że projekty porozumienia pokojowego są na tyle zaawansowane, że możliwe są bezpośrednie konsultacje prezydentów Ukrainy i Rosji - podała agencja UNIAN.
- Nie są znane data ani miejsce, ale my uważamy, że z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie to Stambuł albo Ankara
– powiedział na antenie ukraińskiej telewizji Arachamija, który jest szefem frakcji partii Sługa Ludu w ukraińskim parlamencie.
Agencja UNIAN cytuje słowa Arachamii, że strony są bliskie porozumienia, ale nie zgadzają się w sprawie Krymu. Rosja zaakceptowała ukraiński projekt, ale „na razie tylko ustnie” i z wyłączeniem kwestii okupowanego półwyspu.
Negocjator wskazał również, że Ukraina nie podpisze żadnych dokumentów, które zakładają prawo weta dla Rosji.
Ewentualne porozumienie w sprawie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i jej neutralnego statusu będzie poddane pod referendum.
- Strona rosyjska zgodziła się, że (referendum) będzie to jedyne wyjście z tej sytuacji
– powiedział.
- Omawiamy teraz format, w którym mamy porozumienie pokojowe z Rosją, ale gwarancje bezpieczeństwa dają inne państwa. I Rosja nie może blokować tego procesu (uruchomienia gwarancji) – przekazał Arachamija.
Jak wskazuje portal Ukrainska Prawda, Arachamija podkreślił, że Ukrainie „zależy na gwarancjach państw posiadających broń jądrową – Francji, USA, Wielkiej Brytanii i Chin”.
- Minimum, którego oczekujemy, to gwarancje ze strony pięciu państw - by móc powiedzieć, że to jest dobra konstrukcja, by ochronić Ukrainę przed agresją w przyszłości – cytuje Arachamiję Interfax-Ukraina.