- Nie proszę o wstawiennictwo u kogoś za mnie, ale proszę o wstawienie się za dobrem, prawdą, sprawiedliwością, za setkami i tysiącami Białorusinów, którzy w takiej sytuacji jak ja, niektórzy nawet gorszej, wpadli w rozpacz - napisał bloger.
Fragmenty listu opublikowała w środę jego żona - Daria.
"Bardzo chciałbym wierzyć, że Bóg nas nie zostawił, że zakończy się to bezmyślne okrucieństwo, że nikt więcej z nas nie umrze i wszyscy wrócą do swoich rodzin"
- głosi list opozycjonisty do papieża.
Łosik napisał także o "strasznych ludziach, którym obojętne są losy innych, jak i setek rodzin złamanych przez ból". Poprosił papieża Franciszka o zaapelowanie do tych ludzi, by się zatrzymali.
Bloger został aresztowany w czerwcu 2020 roku. Oskarżono go o organizację masowych zamieszek i przygotowanie działań poważnie naruszających porządek publiczny. Pod koniec zeszłego roku Łosik rozpoczął głodówkę w areszcie. Po 40 dniach przerwał ją na prośbę bliskich i liderów opozycji