Nawiązując do operacji jelita z 4 lipca przyznał, że to pielęgniarz uratował mu życie mówiąc, iż musi poddać się operacji, choć niektórzy sugerowali kurację antybiotykową.
- Teraz mam jelito krótsze o 33 centymetry - ujawnił papież.
Franciszek zapewnił zarazem, że obecnie prowadzi już „całkowicie normalne” życie, bierze lekarstwa i może wszystko jeść.
Dementując sugestie jednej z włoskich gazet, jakoby rozważał rezygnację, papież podkreślił:
- Nie wiem, skąd oni to wzięli, że chcę ustąpić.
Jak opowiedział, czyta tylko jedną rzymską gazetę, nie ogląda telewizji.
- Odkryłem znacznie później, po kilku dniach, że było coś o mojej dymisji. Za każdym razem, kiedy papież jest chory, wieje zawsze bryza albo huragan konklawe
- stwierdził z ironią.
Mówiąc o walce z pedofilią w Kościele Franciszek wyraził uznanie dla przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, amerykańskiego kardynała Seana O’Malleya. Następnie zaapelował do rządów na świecie, by podjęły działania przeciwko pornografii dziecięcej.
Papież wyznał, że pragnie pojechać do Glasgow na klimatyczną konferencję ONZ, COP26, która odbędzie się w pierwszej połowie listopada.
- Wszystko zależy od tego, jak się będę wtedy czuł - zastrzegł. Ujawnił, że już przygotowuje swoje wystąpienie na tym forum.
Zapytany o to, jak chce zostać zapamiętany, odparł: „Jako grzesznik, który stara się czynić dobro”, a nie jako „Papież-Superman”, jak niektórzy chcą go przedstawiać.