Historia tragikomiczna z białoruskiego Homla.
"Mężczyzna odnalazł stare polskie banknoty o nominałach 5000, 1000 i 500 zł w starych zeszytach żony, która podczas pobytu w szpitalu poprosiła go, by przyniósł jej zapiski" - relacjonuje polsatnews.pl.
W oddziale Belarusagrobanku wymienił 6,5 tys. starych polskich złotych (obecne 65 groszy) i dostał 3 tys. nowych białoruskich rubli. Nikt w banku nie zorientował się, że to polskie banknoty sprzed denominacji. Mężczyzna nie ukrywał radości z niespodziewanego bogactwa. Spłacił długi, rozdawał prezenty, kupił kanapę i lodówkę.
"Kupił 160 funtów szterlingów, z czego setkę oddał "ukochanej teściowej" - dodaje polsatnews.pl
Zorganizował też imprezę dla znajomych. "Pili drogie alkohole i zakąszali najlepszymi delikatesami ze sklepu" - podała milicja.
"Białorusin nie miał pojęcia o denominacji złotego przeprowadzonej w 1995 roku. Nigdy w życiu nie widział polskich pieniędzy, a odnalezione banknoty były pamiątką z lat 90., kiedy członkowie jego rodziny odwiedzali Polskę. Nie wiadomo, dlaczego pracownik banku nie zorientował się, że przyniesione przez mężczyznę banknoty są bezwartościowe" - zastanawiają się dziennikarze.
Prawdopodobnie Białorusin nie poniesienie konsekwencji prawnych, bo nie miał zamiaru nikogo oszukać. Gorzej, że będzie musiał oddać pieniądze, a te się już rozeszły.