Kirgistan dodatkowo zobowiązał się przekazać Rosji 48 proc. udziałów w zakładach zbrojeniowych Dastan i udostępnić rosyjskim spółkom obszary gdzie znajdują się dotychczas nieeksploatowane złoża błękitnego paliwa, a także nie podnosić opłat za stacjonowanie rosyjskiej bazy lotniczej na swoim terytorium. W taki sposób Biszkek chce częściowo spłacić dług zagraniczny wobec Moskwy, który obecnie wynosi ponad 500 mln dolarów.
Z kolei 15 marca czeskie media poinformowały o negocjacjach w sprawie sprzedaży przez włoską spółkę Eni Gazpromowi swojej części w Česká rafinérská. Czeska spółka, w której większość udziałów (51 proc.) ma kontrolowana przez PKN Orlen spółka Unipertrol, jest właścicielem dwóch z trzech istniejących rafinerii w Czechach – w Litwinowie i w Kralupach nad Wełtawą. Trzecia najmniejsza – Paramo Pardubice – należy do Unipetrolu.
Czeski rząd nie ma możliwości zablokowania sprzedaży udziałów spółki Rosjanom. Należy zatem oczekiwać, że będzie wywierał presję na PKN Orlen, aby Unipetrol skorzystał z prawa pierwokupu akcji Eni.
Informację o rozmowach potwierdziły mediom źródła w czeskim rządzie oraz przedstawiciel koncernu Unipetrol. Ogólnikowo potwierdził je także Gazprom. Ewentualna transakcja wpisywałaby się w strategię Rosji zwiększania obecności rosyjskich firm naftowych w Europie Środkowej. Potwierdziłaby również podjętą w 2006 roku strategiczną współpracę Eni i Gazpromu. Wartość udziałów Eni w spółce Česká rafinérská szacowana jest na 440–600 mln USD.
Dodajmy, iż niepowodzeniem w 2007 roku skończyła się próba nabycia przez koncern ŁUKoil 17 proc. akcji Česká rafinérská. Rosyjska spółka naftowa chciała odkupić je od swojego partnera ConocoPhillips. Jednak Eni, korzystając z prawa pierwokupu, nie pozwoliła ŁUKoilowi stać się udziałowcem Česká rafinérská.