W niedzielnym wywiadzie prezydent USA Donald Trump odniósł się do szokujących wydarzeń, które miały miejsce w waszyngtońskim hotelu Hilton.
Przywódca państwa amerykańskiego potwierdził, że zatrzymany zamachowiec pozostawił po sobie obszerny manifest, który rzuca światło na jego mroczne motywacje.
Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść. I myślę, że jego siostra, albo brat donieśli o tym, skarżyli się nawet organom ścigania. Więc był, był człowiekiem obciążonym problemami
- powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News.
Dopytywany o motywację podejrzanego, powtórzył, że „miał wiele nienawiści w sercu” od długiego czasu. - To była sprawa religijna. Był mocno antychrześcijański - powiedział Trump.
Doniesienia te potwierdzają amerykańskie media. Telewizja CBS, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, podała, że śledczy wnikliwie badają listy i pisma, które podejrzany zostawił w swoim pokoju hotelowym oraz wysłał do bliskich. Z korespondencji tej jasno wynika, że jego celem byli urzędnicy administracji Trumpa. Władze natrafiły również na kontach podejrzanego w mediach społecznościowych na skrajnie antytrumpowską i antychrześcijańską retorykę.
Rodzina ostrzegała służby przed radykałem
Z informacji przekazanych przez Fox News wynika, że to brat Allena jako pierwszy zaalarmował służby o niepokojącym zachowaniu 31-latka. Inny członek rodziny, przesłuchany przez śledczych już po ataku, zeznał, że Allen otwarcie wygłaszał radykalne poglądy.
Mężczyzna miał stale mówić o planie zrobienia „czegoś”, aby naprawić problemy współczesnego świata. Według relacji bliskich, Allen regularnie uczęszczał na strzelnicę, by trenować posługiwanie się bronią palną. Z ustaleń śledczych wynika, że strzelbę użytą w ataku kupił legalnie w sierpniu 2025 roku, a pistolet w 2023 roku.
Zatrzymany przejawiał również skrajne sympatie polityczne. Allen miał być członkiem grupy zwanej „The Wide Awakes”, której nazwa odnosi się do abolicjonistycznej organizacji z XIX wieku popierającej Abrahama Lincolna. Miał też wziąć udział w proteście w ramach demonstracji „No Kings” w Kalifornii. Jak ujawniły dodatkowo amerykańskie media, w 2024 roku Allen wpłacił darowiznę na rzecz kampanii prezydenckiej Kamali Harris za pośrednictwem platformy ActBlue.
Przebieg ataku i profil "samotnego wilka"
P.o. prokuratora generalnego Todd Blanche w serii wywiadów m.in. dla telewizji NBC i CBS powiedział, że zatrzymany miał zamiar zaatakować członków administracji Trumpa, w tym prawdopodobnie samego prezydenta. Zaznaczył jednak, że pełny motyw nie został jeszcze ustalony.
Ocenił też, że jak dotąd śledczy uważają, że był on „samotnym wilkiem".
Sam atak miał niezwykle dramatyczny przebieg. Allen, który był zarejestrowanym gościem na gali, ruszył biegiem w stronę punktu kontrolnego z wykrywaczami metali]. Wywiązała się strzelanina, w wyniku której jeden z agentów Secret Service został trafiony, jednak przed śmiercią uratowała go kamizelka kuloodporna. Prezydent Trump, pierwsza dama Melania Trump oraz wiceprezydent JD Vance zostali natychmiast bezpiecznie ewakuowani.
Kim jest człowiek, który chciał dokonać masakry w Waszyngtonie? 31-letni Cole Tomas Allen to z wykształcenia inżynier mechanik i informatyk.
Ukończył prestiżową uczelnię Caltech, a w 2025 roku zdobył tytuł magistra na California State University. Na co dzień mieszkał w Torrance w Kalifornii, gdzie pracował na pół etatu jako nauczyciel przygotowujący uczniów do egzaminów na studia. Tworzył również niezależne gry komputerowe. Do stolicy USA przyjechał pociągiem z Los Angeles przez Chicago. Obecnie przebywa w areszcie, odmawiając współpracy z organami ścigania.