W czwartek (18 lutego) w Clausnitz w Saksonii ponad stuosobowy tłum uniemożliwiał przez kilka godzin wjazd autobusu z grupą 20 migrantów do nowego schroniska dla azylantów w tej miejscowości. Ludzie wznosili wrogie okrzyki wobec uchodźców. Na wideo można było zobaczyć między innymi policjanta wyciągającego z autobusu chłopca. Widać tam także kobietę, która pluje w szybę autobusu, w kierunku tłumu. Niemieckie media, które nagłośniły ten incydent, zarzuciły policji zbędne użycie siły.
Tymczasem komendant policji w Chemnitz, Uwe Reissmann, któremu podlega posterunek w Clausnitz, wziął w obronę swoich podwładnych. Jak oświadczył na konferencji prasowej, zdecydowana akcja policji była konieczna, ponieważ tylko w ten sposób można było obronić pasażerów autobusu przed wrogą postawą tłumu i jak najszybciej skierować ich do schroniska dla azylantów.
- powiedział.Tej akcji nie można niczego zarzucić
Oskarżył przy tym pasażerów, że swą postawą przyczynili się do wzrostu napięcia i zapowiedział wszczęcie postępowania wyjaśniającego przeciwko niektórym z nich. Reissmann uznał też za uzasadnione użycie siły przez policjantów przeciwko niektórym imigrantom. Jak wyjaśnił, dwóch chłopców i kobieta filmowało przebieg wydarzeń i prowokowało obraźliwymi gestami zgromadzony wokół autobusu tłum, co sprawiło, że zajął on jeszcze bardziej agresywną postawę wobec migrantów.
Wczoraj wieczorem w Clausnitz około stu osób zorganizowało wiec na rzecz solidarności z uchodźcami. Na transparentach widniały hasła wzywające do okazania sympatii uchodźcom i godnego i przyjaznego obchodzenia się z nimi.