„Z ustaleń reportera RMF FM wynika, że rosyjscy śledczy odpowiedzialni za przygotowanie materiałów dla strony polskiej zmienili strategię działania. Będą teraz wysyłać do nas mniejsze partie dokumentów, po kilka tomów, w miarę jak poprawiane będą w nich błędy.” - czytamy w serwisie rmf24.pl
Już miesiąc temu do Polski miało trafić niemal 30 tomów akt, jednak ich przekazanie wstrzymano z powodu dużej ilości źle skserowanych stron i użytych w tekście niezrozumiałych skrótów, bez podania pełnych nazw.
Wśród dokumentów, które rosyjscy śledczy wyślą do Polski najprawdopodobniej znajdą się m.in. wyniki sekcji zwłok ofiar.