Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Algieria: islamscy porywacze odparli szturm wojska

Dwa algierskie śmigłowce zaatakowały kompleks gazowy we wschodniej Algierii, gdzie islamiści od środy przetrzymują kilkudziesięciu zakładników, w tym obcokrajowców - poinformowała mauretańska agencja ANI, powołując się na jednego z porywaczy. Wsku

Autor:

Dwa algierskie śmigłowce zaatakowały kompleks gazowy we wschodniej Algierii, gdzie islamiści od środy przetrzymują kilkudziesięciu zakładników, w tym obcokrajowców - poinformowała mauretańska agencja ANI, powołując się na jednego z porywaczy.

Wskutek ostrzału ranni zostali dwaj japońscy zakładnicy - podała ANI. 

Sześciu cudzoziemskich zakładników i ośmiu porywaczy zginęło również w ataku algierskiej armii na samochód używany przez porywaczy na terenie kompleksu gazowego na wschodzie Algierii - poinformowała agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródła lokalne.

Według tych źródeł zakładnicy są wciąż przetrzymywani. Nie sprecyzowano ich liczby. 180 Algierczyków zdołało uciec.

W środę islamiści zaatakowali eskortowany przez algierskie siły bezpieczeństwa autobus przewożący pracowników na pole gazowe oddalone o ok. 40 km od In Amenas. W ataku zginął Brytyjczyk i Algierczyk. Później napastnicy przypuścili atak na kompleks, w tym miejsce zakwaterowania pracowników, niedaleko granicy z Libią i wzięli kilkudziesięciu zakładników, w tym obcokrajowców. Nie ustalono dotychczas liczby ani tożsamości zakładników.

Według doniesień medialnych wśród porwanych są obywatele Algierii, Wielkiej Brytanii, Japonii, USA, Francji, Holandii i Austrii.

Prezydent Francji Francois Hollande potwierdził, że wśród zakładników porwanych dzień wcześniej na terenie kompleksu gazowego we wschodniej Algierii, są Francuzi. Nie sprecyzował jednak, ilu dokładnie obywateli Francji jest tam przetrzymywanych.

Terroryści twierdzą, że atak był reakcją na rozpoczętą 11 stycznia operację francuskich wojsk na północy Mali, kontrolowanej od wiosny przez islamistów.


Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane