Obrona żąda uznania zamachowca za poczytalnego, natomiast prokuratura chce uznania Breivika za niepoczytalnego i wnioskuje skierowanie go na przymusowe leczenie psychiatryczne w zamkniętym ośrodku. Jeśli sąd uzna Breivika za poczytalnego, będzie mu groziło 21 lat więzienia. Karę będzie można przedłużać, dopóki mężczyzna będzie uważany za osobę stanowiącą zagrożenie. Co ciekawe, w większości tego typu spraw, zarówno oskarżonemu, jak i obrońcom, zależy na uznaniu niepoczytalności. Zupełnie inaczej jest w przypadku Breivika. Żąda on, aby uznano go za poczytalnego, ponieważ uważa, że stwierdzenie niepoczytalności mogłoby zaszkodzić jego wizerunkowi i zdyskredytować jego poglądy.
Anders Behring Breivik zgodnie z zapewnieniami jego adwokata, jest przygotowany na każdą ewentualność i przygotowuje dwie przemowy, które wygłosi w zależności od ostatecznej decyzji sądu.
Niezależnie od tego, jaki wyrok zapadnie, Breivik najbliższe lata spędzi w więzieniu Ila pod Oslo. Zamachowiec ma do dyspozycji trzy cele o powierzchni 8 m2 każda. Jedna przeznaczona jest do ćwiczeń i została wyposażona w bieżnię. W innej stworzono miejsce do pracy. Breivik może tam korzystać z laptopa, który nie jest podłączony do internetu. Ma dostęp do telewizji i prasy. Kontakt ze światem zewnętrznym utrzymuje także za pomocą listów.
Adwokat Breivik potwierdził, ze zamachowiec pisze właśnie autobiografię. W książce mają zostać opisane m.in. przygotowania do zamachów w Oslo i na wyspie Utoya.

