Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Amerykanie zamykają ambasadę w Syrii

USA zamknęły ambasadę w Syrii z uwagi na pogarszające się warunki bezpieczeństwa, a cały personel placówki z ambasadorem Robertem Fordem opuścił już kraj - ogłosił Departament Stanu.

Autor:

USA zamknęły ambasadę w Syrii z uwagi na pogarszające się warunki bezpieczeństwa, a cały personel placówki z ambasadorem Robertem Fordem opuścił już kraj - ogłosił Departament Stanu.

USA zaostrzą sankcje wobec reżimu w Syrii, od miesięcy brutalnie tłumiącego protesty opozycji, mają jednak nadzieję, że konflikt w tym kraju da się rozwiązać bez uciekania się do zbrojnej interwencji - powiedział  prezydent Barack Obama.

- To bardzo dla nas ważne, byśmy rozwiązali ten problem bez uciekania się do zbrojnej interwencji z zewnątrz. Myślę, że to możliwe - ocenił Obama w wyemitowanym w poniedziałek wywiadzie dla telewizji NBC.

Władze syryjskie od miesięcy brutalnie tłumią wystąpienia opozycji. Szacuje się, że dotychczas konflikt pociągnął za sobą śmierć około sześciu tysięcy osób.

Dezerterzy z armii syryjskiego ogłosili w poniedziałek, że tworzą wojskową Najwyższą Radę Rewolucyjną, która ma zastąpić Wolną Armię Syrii (WAS) dotychczas walczącą o wyzwolenie kraju spod władzy reżimu Baszara el-Asada.

Szefem rady został generał Mustafa Ahmed el-Szejk, najwyższy stopniem wojskowy, który wystąpił z sił rządowych i schronił się w Turcji. Tam znajduje się sztab kilkudziesięciotysięcznej WAS, kierujący działaniami jej oddziałów w Syrii.

Oświadczenie rady głosi, że "po konsultacjach w całym kraju (...) uzgodniono powstanie Najwyższej Rady Rewolucyjnej Wyzwolenia Syrii".

Komunikat pojawił się kilka godzin po tym, jak siły wierne Asadowi ostrzelały miasto Hims, jeden z głównych ośrodków antyrządowej rewolty. Według opozycyjnej Narodowej Rady Syryjskiej co najmniej 50 osób zginęło w tym ataku, kolejnym na Hims w ostatnich dniach.

Władze zaprzeczyły tym doniesieniom. Ogłosiły, że w kilku dzielnicach Hims "zbrojne grupy terrorystyczne" zaatakowały cywilów i policjantów.

Opozycja poinformowała również o eksplozji, która w poniedziałek uszkodziła rurociąg dostarczający ropę do głównej rafinerii w Hims. Z kolei państwowa agencja Sana obwiniła "terrorystów" o ten incydent.

Ponadto - według działaczy opozycyjnych - ostrzelane zostało w poniedziałek inne miasto, będące ośrodkiem przeciwników Asada: Zabadani pod granicą libańską.

Niemal rok temu na fali arabskiej wiosny rozpoczęły się w Syrii demonstracje przeciwko rządom Asada, które przerodziły się w opór zbrojny. Według ONZ tłumienie tych wystąpień przez siły rządowe pociągnęło za sobą śmierć co najmniej 6 tys. ludzi.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane