Uczeń trzeciej klasy liceum pokazał w klasie przyniesiony w plecaku pocisk moździerzowy, prawdopodobnie nieświadom tego, jakie stanowi zagrożenie i jakie mogą być konsekwencje - podały lokalne media z regionu Emilia-Romania.
Wywołało to reakcję łańcuchową: skonsternowany profesor historii zawiadomił dyrektora liceum; ten wezwał karabinierów; oni - saperów. Uczniowie otrzymali zakaz wychodzenia z klas. Przy zachowaniu nadzwyczajnych środków ostrożności niewybuch został wyniesiony z budynku. Następnie szkołę ewakuowano, a lekcje zostały zawieszone. Cały budynek odizolowano.
Dyrektor szkoły wykluczył, by był to żart ze strony ucznia. Jak stwierdził, należy to uznać za przykład braku świadomości i naiwności. Zapowiedział jednocześnie podjęcie kroków dyscyplinarnych wobec sprawcy alarmu. Zaznaczył, że trzeba też sprawdzić, skąd licealista miał ten pocisk.