Rosyjska gazeta podkreśla, że projekt Nord Stream to "wielkie zwycięstwo Władimira Putina, który zabiegał o ułożenie północnej, morskiej rury gazowej, nie oglądając się na jej gigantyczne koszty oraz ryzyko związane z jej zapełnieniem i opłacalnością".
"Wiedomosti" wskazują, że "Rosja dysponuje teraz nadwyżką mocy przesyłowych, którą można manipulować".
"Poszkodowanych będzie niemało: kraje bałtyckie, Polska i Ukraina, które stracą tranzytowe strumienie gazowe i które teraz będą musiały sporo zmienić w swojej polityce energetycznej i budżetowej" - pisze dziennik.
"Wiedomosti" zauważają, że "pełno obaw jest też w Europie". "Prasa pisze o zwiększeniu zależności energetycznej od Rosji, która i tak pokrywa 1/4 zużycia gazu w państwach Unii Europejskiej. Dywaguje się także o niebezpieczeństwach wynikających z gazowej przyjaźni między Rosją a Niemcami - Nord Stream ma się jakoby stać podstawą dla groźnego aliansu, który będzie przypominać pakt Mołotowa-Ribbentropa z 1939 roku między Związkiem Radzieckim a nazistowskimi Niemcami" – wyjaśnia gazeta.
"Straszydło, bo w takiej roli od wielu lat występuje Gazprom, stało się jeszcze straszniejsze, umacniając swoją reputację broni energetycznej Putina, za pomocą której ten urzeczywistnia swoje imperialne ambicje" - dodają "Wiedomosti".
Dziennik przyznaje, że "polityczne korzyści, jakie Rosji przyniesie oddanie do eksploatacji Gazociągu Północnego, rzeczywiście będą ogromne".
"Najbardziej ewidentny plus, to obiektywne zwiększenie niezawodności dostaw rosyjskiego gazu do Europy. Druga korzyść polega na tym, że Nord Stream w istotny sposób rozszerza możliwości Rosji w politycznym i gospodarczym targu z Białorusią oraz Ukrainą" - wyliczają "Wiedomosti".
Rozwijając tę drugą myśl, gazeta przytacza opinię analityka rynku gazowego Michaiła Korczemkina, który podkreśla, że "nadwyżka mocy przesyłowych pozwoli na całkowite wstrzymanie białoruskiego tranzytu lub ograniczenie do minimum przesyłu przez Ukrainę (jako kary dla Białorusi za „złe zachowanie” lub nagrody dla Ukrainy za „dobre”)".
"Oprócz tego, jeśli będzie taka polityczna potrzeba, to Rosja, nie szkodząc krajom trzecim, będzie mogła zakręcić kurek z gazem Polsce lub Słowacji" - zaznaczają "Wiedomosti". - "Tak więc obawy europejskich polityków nie są zapewne bezpodstawne" - pisze moskiewski dziennik.
