Wyjaśnił, że "stanie się tak dlatego, gdyż stronie rosyjskiej udało się zbudować normalne stosunki z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Bronisławem Komorowskim".
- Nawet z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, którego poglądy trudno uznać za rusofilskie, MSZ Rosji, całe kierownictwo rosyjskie nauczyło się pracować, właściwie go odbierać - podkreślił Babicz, jeden z największych znawców tematyki polskiej w Rosji.
Rosyjski komentator przewiduje, że "priorytetem w kontaktach Rosji i Polski będzie budowa pragmatycznych stosunków".
- Mam nadzieję, że w Polsce nie będzie już strachu przed wtargnięciem ze strony Rosji. Wierzę, że w Polsce już zrozumiano, iż Rosja nie stanowi dla niej zagrożenia wojennego. Oczywiście mam na myśli normalnych ludzi. Przytomnych umysłowo - powiedział.
Publicysta wyraził też przekonanie, że "po marcowych wyborach prezydenckich w Rosji jej relacje z Polską mogą się poprawić i to radykalnie".
- Dlatego że poprawa stosunków z Polską jest projektem Władimira Putina. Nie Dmitrija Miedwiediewa, lecz właśnie Putina - podkreślił.
W opinii Babicza, "jeśli Putin znów będzie prezydentem, jeśli nie będzie mieć skrępowanych ruchów, to stosunki Rosji z Polską jeszcze bardziej mogą się poprawić".
