Specjalne kamery i system komputerowy będą śledziły dzieci, czy przypadkiem nie przemyciły one z domu np. “zakazanego” batonika.
Dr Roger Echon, twórca systemu zapewnia, że uczniowie nie będą fotografowani oraz że kontrola będzie odbywała się po uprzednim wyrażeniu na to zgody przez rodziców. Od wyników pilotażowego programu w Teksasie zależy jego upowszechnienie na inne stany.
Można się spodziewać, że – jak to bywało w przeszłości z wieloma innymi dobrowolnymi systemami – przerodzi się on na pewnym etapie w konieczny i obowiązkowy program. Sprzedawany oczywiście “dla dobra dzieci”.