Kontrowersyjna "zawodniczka" z Algierii Imane Khelif zdobyła olimpijskie złoto, górując siłą nad innymi pięściarkami w kobiecym boksie. Panie nie miały żadnych szans z "rywalką", której płeć została zakwestionowana rok temu podczas mistrzostw świata. Wtedy skończyło się dyskwalifikacją, ale MKOl to nie przeszkadza - dopuścił Khelif do startu, a ta zmiotła z ringu wszystkie rywalki. I temu akurat trudno się dziwić.
Polska sztafeta kobiet 4x400 m zajęła szóste miejsce w biegu eliminacyjnym i nie awansowała do finału olimpijskiej rywalizacji w Paryżu. Ala Aniołków Matusińskiego, które przez lata przywoziły medale z największych imprez, to duże rozczarowanie. "Pobiegłyśmy na słabym poziomie, nie pokazałyśmy formy, która jest" - powiedziała Justyna Święty-Ersetic.