Marian Kasprzyk był bohaterem jednej z najbardziej niezwykłych historii w polskim boksie. Po igrzyskach w Rzymie został zdyskwalifikowany za udział w bójce, co groziło mu nawet wykluczeniem z kadry. Ostatecznie kara została skrócona, a on sam wrócił do reprezentacji i… zdobył złoto w Tokio. Jego droga do finału w 1964 roku była dramatyczna – w półfinale walczył ze złamaną ręką, a mimo to pokonał Rumuna Iona Moneę.
Marian Kasprzyk nie żyje
Czuł się coraz słabiej. W poniedziałek późnym wieczorem zasłabł w domu. Wezwano ratowników, ale nie było już szans
- przekazał jego wieloletni przyjaciel Tadeusz Pilarz.
Smutna informacja.. W wieku 85 lat zmarł Marian Kasprzyk - jeden z najwybitniejszych pięściarzy w historii polskiego boksu, mistrz olimpijski z Tokio (1964) i brązowy medalista z Rzymu (1960) brązowy medalista ME (Belgrad 1961) 🥊🥊🥀🕯️ pic.twitter.com/nTVOFnpMTM
— Nostalgia (@lata8290) February 3, 2026
Kasprzyk urodził się 22 września 1939 roku w Kołomani koło Kielc. W trakcie kariery reprezentował barwy Sparty Ziębice, Nysy Kłodzko, BBTS Bielsko-Biała, Górnika Wesoła oraz Górnika Pszów. Był trzykrotnym olimpijczykiem – startował w Rzymie, Tokio i Meksyku.
Największy sukces odniósł w 1964 roku, zdobywając w Tokio złoty medal w wadze półśredniej. Cztery lata wcześniej w Rzymie wywalczył brąz w kategorii lekkopółśredniej. W dorobku miał również brąz mistrzostw Europy z Belgradu (1961).
Po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem, przekazując doświadczenie kolejnym pokoleniom pięściarzy.
Za zasługi dla polskiego sportu został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.