Teoretycznie faworytką jest wyżej notowana Polka, która ma korzystny bilans z Rybakiną - pięć zwycięstw w dziewięciu pojedynkach, w tym trzy w trzech tegorocznych. Ponadto Świątek spędziła w tym tygodniu na kortach w Cincinnati znacznie mniej czasu: rozegrała trzy dwusetowe mecze, a raz awansowała walkowerem, podczas gdy jej przeciwniczka rywalizowała czterokrotnie, a trzy razy o zwycięstwie przesądziła dopiero w trzecim secie.
Jednak po tym, co Rybakina zrobiła w piątek, jej zwycięstwo nad Polką nie byłoby zaskoczeniem. Tego dnia zawodniczka z Kazachstanu w dwóch setach, w ciągu pięciu kwadransów, wyeliminowała prowadzącą w światowym rankingu Arynę Sabalenkę. Białorusinka wcale nie grała źle, ale to Rybakina wykazała się lepszą formą fizyczną i mentalną, a w sukcesie pomógł jej przede wszystkim znakomity serwis.
Drugą parę półfinałową tworzą Rosjanka Weronika Kudiermietowa oraz rozstawiona z numerem siódmym Włoszka Jasmine Paolini. Ich pojedynek rozpocznie się po zakończeniu starcia Świątek - Rybakina, również na korcie centralnym.