Przed meczem Finlandia-Polska w Helsinkach na antenie TVP Sport w telewizji publicznej w likwidacji trwało wielogodzinne studio, podczas którego omawiano ostatnie wydarzenia w kadrze i zapowiadano zbliżające się spotkanie. Były też wielokrotne łączenia ze stolicą Finlandii.
Podczas jednej z relacji ze stadionu organizatorzy meczu przeprowadzili próbę generalną hymnów narodowych. Ze studia nadawali wówczas Maja Strzelczyk i Hubert Bugaj, wraz z Dariuszem Szpakowskim. Kiedy zaczęto grać Mazurka Dąbrowskiego, doświadczony Szpakowski natychmiast odłożył mikrofon i stanął na baczność. Wszak próba, czy nie - szacunek do hymnu się należy.
Jego młodsi koledzy niestety tego nie zrobili. Zamiast tego dalej prowadzili dyskusję.
- A, cholera!
- No właśnie, to teraz hymn...
Szpakowski kilka razy wymownie spojrzał na młodzież, ale koniec końców, sam pokazał, jak zachować się z klasą. To zachowanie komentują już politycy.
"Standardy w TVP - leci hymn, Szpakowski stoi na baczność, dziennikarze nie wiedzą, jak się zachować i robią sobie heheszki" - pisze Konrad Berkowicz z Konfederacji. "Żenada, wstyd, upadek. Przedstawiciele rządowej TVP w likwidacji nie szanują nawet polskiego hymnu. Tylko Dariusz Szpakowski zachował się odpowiednio wyrażając jednocześnie zażenowanie i dezaprobatę dla tych..." - dodaje Zbigniew Bogucki z Prawa i Sprawiedliwości.
Standardy w TVP - leci hymn, Szpakowski stoi na baczność, dziennikarze nie wiedzą, jak się zachować i robią sobie heheszki. pic.twitter.com/rFmbZ7vvzQ
— Konrad Berkowicz (@KonradBerkowicz) June 10, 2025
Żenada, wstyd, upadek.
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) June 10, 2025
Przedstawiciele rządowej TVP w likwidacji nie szanują nawet polskiego hymnu. Tylko Dariusz Szpakowski zachował się odpowiednio wyrażając jednocześnie zażenowanie i dezaprobatę dla tych... pic.twitter.com/zxKUQ3OHXk