PGE Projekt nie może mówić o szczęściu w losowaniu Ligi Mistrzów. Warszawianie trafili na Lube Civitanova, jeden z najbardziej utytułowanych klubów świata. Oba zespoły rywalizowały ze sobą w poprzedniej edycji siatkarskiej Lig Mistrzów.
Włoskie potęgi na drodze Projektu
Z czwartego koszyka warszawianie trafili na Itas Trentino, który otrzymał od CEV dziką kartę po kontuzjach w końcówce sezonu. Historia starć obu ekip wciąż rozgrzewa kibiców – to właśnie z Trentino Projekt wygrał dramatyczną 1/8 finału poprzedniej edycji, triumfując w złotym secie na gorącym terenie w Trydencie.
„Trafiliśmy do grupy śmierci. Ale chcąc odnosić sukcesy, musisz mierzyć się z najlepszymi.” 🗣️
— PGE Projekt Warszawa (@projektwarszawa) July 15, 2026
Nasze losowanie w CEV Lidze Mistrzów podsumował krótko Damian Wojtaszek. Mały doskonale wie, co mówi - rok temu taka arcytrudna droga doprowadziła nas do Final Four!… pic.twitter.com/lSRKJ2B6eG
Trzecim rywalem będzie VC Greenyard Maaseik, wielokrotny mistrz Belgii prowadzony przez Pawła Woickiego. Belgowie zdominowali krajowe rozgrywki i dotarli do półfinału Pucharu CEV, imponując dyscypliną i skutecznością. To zespół, który świetnie odnajduje się w roli czarnego konia.
Lublin i Zawiercie miały więcej szczęścia
Oprócz PGE Projektu Warszawa w męskiej Lidze Mistrzów 2026/27 wystąpią także Aluron CMC Warta Zawiercie oraz Bogdanka LUK Lublin. Oba zespoły również poznały swoich rywali. Aluron CMC Warta Zawiercie trafiła do grupy C, która uchodzi za jedną z bardziej wyrównanych. Mistrzowie Polski zmierzą się z: SVG Luneburg (Niemcy), VK CEZ Karlovarsko (Czechy) oraz Guaguas Las Palmas (Hiszpania) Bogdanka LUK Lublin, losowana z pierwszego koszyka, trafiła do grupy E, w której zagra z: Rana Werona (Włochy), Tours VB (Francja) oraz zwycięzcą kwalifikacji.