Biało-czerwone od kilku są już Phuket, które jest jednym z czterech miast organizatorów mistrzostw świata. Biało-czerwone trafiły do grupy G, w której oprócz Wietnamu, zagrają z Kenią i Niemcami.
Polki do turnieju przystępują w dużymi nadziejami, podbudowane zajęciem trzeciego miejsca w ostatniej edycji Ligi Narodów. W przypadku awansu do kolejnej fazy rozgrywek, biało-czerwone zmierzą się w 1/8 finału z jedną z drużyn grupy B - Włochy, Belgia, Słowacja, Kuba. W ewentualnej w walce o awans do strefy medalowej nie unikną zapewne reprezentacji Italii, główego faworyta turnieju. Podopieczne Julio Velasco triumfowały na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Paryżu i Lidze Narodów w Łodzi, a na koncie mają 30 zwycięstw z rzędu w oficjalnych meczach.
Format MŚ mocno zmienił się w stosunku do ostatniej imprezy, rozgrywanej trzy lata temu w Polsce i Holandii. Powiększono liczbę uczestników z 24 do 32 drużyn, które rywalizują w ośmiu czterozespołowych grupach. Po dwie najlepsze ekipy awansują do fazy pucharowej. Medaliści, zamiast 12 spotkań, rozegrają tylko siedem.
Mecz Polski z Wietnamem rozpocznie się o godz. 15.30 (czasu warszawskiego). W poniedziałek podopieczne Stefano Lavariniego zmierzą się z Kenią (15.30), a w środę z Niemcami (15.30).