Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie w spektakularnym stylu pokonali na wyjeździe włoski zespół Cucine Lube Civitanova 3:0 (25:22, 25:16, 31:29) w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Rewanż zaplanowano na 2 kwietnia w Sosnowcu, gdzie Jurajscy Rycerze rozgrywają europejskie mecze z powodu niespełnienia wymogów przez halę w Zawierciu.
Zawiercie blisko Final Four Ligi Mistrzów
„Jurajscy Rycerze” rozpoczęli spotkanie w hali Eurosuole Forum od prowadzenia 5:1, zmuszając trenera Giampaolo Medeia do szybkiego czasu. Włosi mieli ogromne problemy z zagrywką, co ułatwiało grę wicemistrzom Polski. Po asie Boninfante gospodarze zbliżyli się na punkt (15:14), ale Zawiercianie ponownie odskoczyli, a seta zamknął skuteczny atak Bartłomieja Bołądzia.
Druga partia była wyrównana tylko do stanu 5:5. Później na boisku dominował już zespół Michała Winiarskiego. Lube popełniało błędy, a Polacy wykorzystywali każdą okazję. Po dwóch autowych atakach gospodarzy przewaga wzrosła do 19:11, a seta zakończył błąd serwisowy Erica Loeppky’ego.
W trzecim secie wydawało się, że po zagrywce Bołądzia i prowadzeniu 18:14 Warta ma mecz pod kontrolą. Lube jednak poderwało się do walki, zdobyło trzy punkty z rzędu i wyszło na prowadzenie 22:21. Końcówka była pełna dramaturgii – Zawiercianie obronili kilka piłek setowych, a mecz zakończył się wynikiem 31:29 po najdłuższej akcji spotkania i autowym ataku Aleksandara Nikołowa.