Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas zdobyli srebrny medal w alpejskim slalomie specjalnym podczas XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich Mediolan–Cortina 2026. To drugi medal reprezentanta Polski na tegorocznej imprezie – w slalomie gigancie sięgnął po brąz.
Srebrny medal dla Polski
Po pierwszym przejeździe niedzielnej rywalizacji w kategorii niewidomych i niedowidzących biało‑czerwoni prowadzili, mając 0,57 s przewagi nad późniejszymi zwycięzcami – Włochami Giacomo Bertagnollim i jego przewodnikiem Andreą Ravellim. W drugim przejeździe Polacy również pojechali znakomicie, jednak ostatecznie do złota zabrakło im 0,84 s.
MAMY SREBRO! 🥈 Drugi medal na igrzyskach paralimpijskich #MilanoCortina2026 i drugi Michała Gołasia z przewodnikiem Kacprem Walasem. I pierwszy srebrny w narciarstwie alpejskim dla Polski 🇵🇱 w historii igrzysk!
— Michał Pol (@Polsport) March 15, 2026
Szkoda złota. Wygrał legendarny Włoch Giacomo Bertagnoli który… pic.twitter.com/GNoA1VWqJN
Brązowy medal zdobyli Kanadyjczycy Kalle Ericsson i Sierra Smith, tracąc do triumfatorów 1,60 s. Dla Włochów był to już drugi krążek w slalomowych konkurencjach – wcześniej wywalczyli srebro w gigancie.
Oficjalnie: Michał Gołaś (z przewodnikiem Kacprem Walasem) - Kacprem Tomasiakiem igrzysk paralimpijskich ##MilanoCortina2026 😉
— Michał Pol (@Polsport) March 15, 2026
Naszą multimedalową gwiazdą! #Kibicujemyparalimpijczykom pic.twitter.com/J3g87kC1W5
Gołaś i Walas od kilku lat należą do światowej czołówki paranarciarstwa alpejskiego. W Cortinie d’Ampezzo zajęli także piąte miejsce w superkombinacji. Michał ma 21 lat, Kacper – 22, a tegoroczne igrzyska są ich debiutem. Całą swoją sportową drogę wypracowali samodzielnie – w pracy przewodnika osób z niepełnosprawnością wzroku nie istnieje bowiem żaden gotowy podręcznik.
Srebrny medal Gołasia to przełamanie ośmioletniej przerwy w dorobku medalowym Polski na zimowych igrzyskach paralimpijskich. Ostatni krążek – brąz w slalomie gigancie – zdobył w 2018 roku w Pjongczangu Igor Sikorski, startujący na monoski. Teraz to Gołaś dwukrotnie wpisał się na listę medalistów, potwierdzając rosnącą siłę polskiego paranarciarstwa.