"Musieliśmy wygrać, żeby i wypracować zaliczkę przed rewanżem w Kazachstanie, gdzie będziemy walczyć o awans do kolejnej rundy. Mogę pogratulować swoim zawodnikom, bo starali się trzymać planu i wygrali bez straty gola. Będziemy krok po kroku podnosić nasz poziom i grać lepiej, bo oczekuję więcej od moich piłkarzy" - powiedział na konferencji prasowej debiutujący w Legii rumuński szkoleniowiec.
Legia ma grać lepiej
Edward Iordanescu spodziewał się, że na boisku będzie widać, iż ekipa z Kazachstanu jest w trakcie sezonu, a jego będzie dopiero łapać meczowy rytm.
Gdy będziemy mieć za sobą więcej spotkań, to będziemy się prezentować lepiej. Jestem spokojny, jeśli chodzi o nasz proces treningowy, ale musimy dużo pracować, by być Legią, o której marzę
- dodał.
Podkreślił, że mimo zwycięstwa nie jest do końca zadowolony z gry i wyniku. "Mieliśmy szanse na zdobycie kolejnych bramek. Nie graliśmy też z taką intensywnością, na jaką liczyłem" - ocenił.
Transferowe zawirowania wokół Legii
Iordanescu nie ukrywał, że nie czuje się dobrze w sytuacji, gdy nie wie, jak potoczą się losy niektórych zawodników, np. Maxiego Oyedele, którego pozyskaniem zainteresowany jest francuski Strasbourg.
Jeśli on chce zmienić klub, to życzę mu powodzenia, ale nie możemy sobie pozwolić na stratę większej liczby graczy
- zaznaczył.
Dodał też, że klub powinien pracować nad transferami zawodników, którzy wzmocnią Legię, a na razie liczy, że wkrótce do drużyny wrócą leczący urazu Ruben Vinagre i Claude Goncalves. W niedzielę stołeczny zespół czeka w Poznaniu spotkanie o Superpuchar z mistrzem kraju - Lechem, a następnie podróż do Kazachstanu na rewanż z FK Aktobe.
"W naszej drużynie jest jakość. Ufam piłkarzom, ale i dużo od nich wymagam. Taki mam styl. Wierzę w naszą pracę, ale jesteśmy dopiero na początku drogi" - podsumował rumuński trener.