Lamine Yamal znalazł się w centrum uwagi po meczu Barcelony z Atlético Madryt (2:1), gdy kamery uchwyciły, że nie celebrował zwycięskiego gola Roberta Lewandowskiego. Zamiast radości 18‑latek opuszczał murawę wyraźnie poirytowany, a chwilę później zignorował wyciągniętą dłoń Hansiego Flicka.
Flick broni Yamala po incydencie z Lewandowskim
Według ustaleń "Mundo Deportivo", potwierdzonych przez nagrania DAZN, źródłem frustracji Yamala była ostra reprymenda trenera bramkarzy José Ramóna de la Fuente, który miał mieć pretensje o to, że skrzydłowy zdecydował się po jednej z akcji na strzał zamiast podania do Lewandowskiego lub Ferrana Torresa.
Lamine Yamal disrespected Hansi Flick again for subbing him 😭 pic.twitter.com/ElIBGUk5xr
— Troll Barcelona (@Trollbarcelona_) April 4, 2026
Hansi Flick publicznie stanął w obronie Yamala, podkreślając jego młody wiek, emocjonalność i ogromny potencjał. Trener wyjaśnił, że 18‑latek „czasem wpada w złość, gdy nie strzela takich goli”, ale zapewnił, że nie zamierza robić z incydentu sensacji i będzie go wspierał w dalszym rozwoju. Niemiec zaznaczył, że Yamal jest „na dobrej drodze”, a błędy są naturalną częścią dojrzewania piłkarza.